Rada Pokoju, najlepsze narzędzie do zaprowadzania pokoju

Polityka - 2026-04-01

Rada Pokoju, międzynarodowa organizacja, której celem, zgodnie z jej statutem, jest „promowanie stabilności, przywrócenie odpowiedzialnego i legalnego rządu oraz zapewnienie trwałego pokoju na obszarach dotkniętych lub zagrożonych konfliktem”, jest międzynarodową organizacją stworzoną do scentralizowanego zarządzania kryzysowego, w celu osiągnięcia nowego globalnego porządku opartego na bezpośrednich umowach między sojusznikami.
BoP, utworzony przez prezydenta USA Donalda Trumpa, który jest jego dożywotnim przewodniczącym, został oficjalnie utworzony 22 stycznia 2026 r. wraz z podpisaniem statutu założycielskiego podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii.
Wśród pierwszych, którzy złożyli podpisy jako członkowie Rady byli przedstawiciele Bahrajnu i Maroka, a następnie prezydent Argentyny Javier Milei, premier Węgier Viktor Orban, ministrowie spraw zagranicznych Turcji i Arabii Saudyjskiej oraz premier Kataru. 19 lutego Rada została oficjalnie uruchomiona w Instytucie Pokoju Donalda J. Trumpa w Waszyngtonie.

Cel Rady Pokoju został określony przez prezydenta USA w jego przemówieniu inauguracyjnym: „To, co tutaj robimy, jest bardzo proste: pokój. To się nazywa Rada Pokoju, chodzi o łatwe słowo do powiedzenia, ale trudne do wyprodukowania.”
Pierwszym celem pokojowym, pierwszym konfliktem, który ma rozwiązać, jest konflikt w Strefie Gazy, a Rada Pokoju została utworzona z zamiarem wdrożenia Planu Pokojowego dla Strefy Gazy 2025. Składający się z 20 punktów plan, opublikowany przez Biały Dom, wzywa do wyzwolenia Strefy Gazy spod terroryzmu, zaprzestania działań wojennych, zwrotu zakładników, demontażu obiektów wojennych oraz wjazdu i dystrybucji pomocy międzynarodowej. Po osiągnięciu pokoju, plan pokojowy przewiduje ustanowienie technokratycznego i apolitycznego komitetu złożonego z palestyńskich i międzynarodowych ekspertów, który będzie zarządzał różnymi usługami publicznymi, pod kontrolą nowego międzynarodowego organu, „Rady Pokoju”, pod przewodnictwem Trumpa, w celu zarządzania funduszami na odbudowę Strefy Gazy.
Plan pokojowy dla Strefy Gazy wzywa również do opracowania planu rozwoju gospodarczego Trumpa w celu rewitalizacji Strefy Gazy i przyciągnięcia inwestycji, a także ustanowienia specjalnej strefy ekonomicznej z preferencyjnymi taryfami i stawkami dostępu, które mają być negocjowane z krajami uczestniczącymi. Aby wesprzeć palestyńskie siły policyjne, planowane jest utworzenie Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych, w których amerykański, arabski i partnerski personel wojskowy będzie współpracował w celu utrzymania pokoju.
Wśród uczestników pierwszego oficjalnego spotkania BoP, oprócz członków, którzy przyjęli zaproszenie Trumpa, byli przedstawiciele Włoch, Grecji, Rumunii i Cypru. Unia Europejska również wysłała swojego przedstawiciela, komisarza ds. regionu Morza Śródziemnego Dubravkę. Šuica.
Wielu europejskich sojuszników i tradycyjnych organizacji, takich jak Watykan, nie przyłączyło się, wspominając o obawach dotyczących legitymacji Rady i jej relacji z Organizacją Narodów Zjednoczonych.

Wstępne wyniki spotkania to zobowiązanie kilku państw (w tym Kazachstanu, Azerbejdżanu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Maroka, Bahrajnu, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Uzbekistanu i Kuwejtu) do wniesienia wkładu w odbudowę Strefy Gazy w wysokości 7 miliardów dolarów, do czego Stany Zjednoczone zobowiązały się w wysokości około 10 miliardów dolarów. Niektóre kraje, w tym Indonezja, Maroko i Albania, ogłosiły również swoje zobowiązanie do wysłania żołnierzy do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych.
Podejście zademonstrowane w celu osiągnięcia celu pokojowego jest innowacyjne. W przeciwieństwie do biurokratyzacji Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rada przedstawia się jako szybszy i bardziej skuteczny organ, którego celem jest rozwiązywanie konfliktów poprzez prywatne i ukierunkowane negocjacje oraz zastąpienie tradycyjnej równowagi między państwami opartej na dyplomacji logiką wydajności korporacyjnej i strategicznej wydajności. Można to cynicznie określić jako geopolityczny biznes, prywatyzację procesu pokojowego. Paradygmat tego podejścia można znaleźć w słowach J.D. Vance’a: „Myślę, że ważne jest, aby naród amerykański rozpoznał, dlaczego tu dziś jesteśmy. A powodem, dla którego tu dziś jesteśmy, jest tak, ratowanie życia i tak, promowanie pokoju, ale to tworzy niesamowity dobrobyt dla narodu amerykańskiego. Kraje, które tu reprezentowaliśmy, reprezentują biliony dolarów inwestycji w Stanach Zjednoczonych Ameryki, które nie byłyby możliwe bez przywództwa tego prezydenta i jego poparcia dla pokoju”.
Laura Perreca