fbpx

Francja: Lewicowy pakt oporu okazał się skuteczny

Polityka - 11 lipca, 2024

Francja: Le Pen i Bardella pokonani dzięki rekordowej frekwencji

Francuscy wyborcy powrócili do urn w niedzielę 7 lipca, aby wybrać pozostałych członków Assemblée Nationale. Z 76 wybranymi w pierwszej turze, na dzień 30 czerwca pozostało 501 miejsc do przydzielenia w drugiej turze. Podczas gdy w pierwszej rundzie kandydaci musieli uzyskać wynik powyżej 50%, aby zostać wybranym, w drugiej rundzie kandydat z największą liczbą głosów zostaje wybrany, nawet jeśli jego wynik jest niższy niż 50%.

Nowy Front Ludowy (składający się z La France Insoumise, Partii Socjalistycznej i innych formacji ekologicznych i lewicowych) obejmuje prowadzenie w wyborach parlamentarnych, ubiegając się o stanowisko premiera i obiecując nazwisko do końca tygodnia. W grę wchodzi kilka nazwisk, w tym Olivier Faure, Fabien Roussel, a nawet François Hollande: Jean-Luc Mélenchon był kilkakrotnie wykluczany jako potencjalny szef rządu.

Premier Gabriel Attal złożył rezygnację dziś rano, w odpowiedzi Emmanuel Macron poprosił go, aby nie rezygnował ze stanowiska, aby „zagwarantować stabilność kraju”. Pałac Elizejski ogłosił, że głowa państwa wyjedzie do Waszyngtonu we wtorek. aby wziąć udział w szczycie NATO, będzie czekał na „ustrukturyzowanie nowego zgromadzenia”, aby „podjąć niezbędne decyzje”. Wydaje się jasne, że nie jest łatwo zaakceptować skrajnie lewicowe przywództwo Macrona, zwłaszcza po oświadczeniu Mélenchona, że „nie chce porozumień z Macronem”.

Pomimo sukcesu lewicy, skrajna prawica poczyniła znaczne postępy, zapewniając sobie silną pozycję w nowym parlamencie. Rassemblement National, kierowana przez Marine Le Pen, liczyła na historyczne zwycięstwo, chcąc po raz pierwszy stać się największą partią w Zgromadzeniu Narodowym. Wyniki partii w pierwszej turze wyborów, w której zajęła pierwsze miejsce w sondażach, podsyciły oczekiwania na punkt zwrotny dla francuskiej prawicy. Wyniki drugiej rundy pokazały jednak inny obraz.

Pod koniec liczenia Rassemblement National zatrzymał się na 142 miejscach, Nuovo Fronte Popolare na 178, a Ensemble na 150. Dwa lata temu Lepeniści zatrzymali się na 89 mandatach, więc i tak był to znaczny wzrost w porównaniu do poprzednich wyników partii, podkreślający rosnące poparcie dla skrajnie prawicowej polityki we Francji. Sukces skrajnej prawicy można przypisać kilku czynnikom, w tym obawom związanym z imigracją, bezpieczeństwem i postrzeganą porażką partii głównego nurtu w zaspokajaniu potrzeb Francuzów.

Rassemblement National zdołał również porzucić swój marginalny status i stać się główną siłą polityczną, z potencjałem kształtowania przyszłości francuskiej polityki. Jednak strategiczna jedność francuskiej lewicy, znana jako „cordon sanitaire”, odegrała kluczową rolę w utrudnieniu sukcesu Jordana Bardelli w ostatnich wyborach parlamentarnych. Wycofując kandydatów i wspierając się nawzajem w decydującej drugiej turze, partie centrowe i lewicowe skutecznie przeciwstawiły się impetowi lepenistowskiej prawicy. Pomimo silnego wyniku skrajnie prawicowej partii w pierwszej turze, kordon sanitarny pozwolił lewicowej koalicji odnieść zwycięstwo, zdobywając więcej mandatów niż jakakolwiek inna frakcja polityczna.

Opinia publiczna jest jednak podzielona: z jednej strony związki zawodowe proszą Emmanuela Macrona o „uszanowanie wyboru sondaży” i „zwrócenie się o utworzenie nowego rządu” wokół programu Nowego Frontu Ludowego; z drugiej strony wielu nie jest przekonanych do rządu kierowanego przez Mélenchona (nawet bez niego jako premiera) przy wstrzymaniu się od głosu lub zewnętrznym wsparciu Macrona. Po pierwsze, byłaby to kolejna reklama dla Marine Le Pen, biorąc pod uwagę wybory prezydenckie, po drugie, ponieważ ich programy mają istotne istotne różnice, zwłaszcza stanowisko w polityce zagranicznej.

Macron w rzeczywistości opowiada się za zbrojną interwencją na Ukrainie i wsparciem dla Izraela, Mélenchon opowiada się za pokojem między Rosją a Ukrainą i w pełni popiera sprawę palestyńską. Mélenchon jest bardzo przeciwny reformie emerytalnej Macrona, a także chce znacznie mniej liberalnej polityki gospodarczej niż ta proponowana przez Ensemble. Krótko mówiąc, czy obie agendy będą w stanie znaleźć punkty styczne, które nie będą „nikim oprócz Le Pen”?