Podczas gdy moje współczucie w wojnie między Ukrainą a Rosją jest po stronie zaatakowanego kraju, Ukrainy, nie możemy udawać, że atakujący, Rosja, przestaje istnieć, jeśli zamkniemy oczy. Wciąż tam będzie, gdy je otworzymy. Należy więc osiągnąć porozumienie, które będzie akceptowalne zarówno dla Ukrainy, jak i Rosji. Jestem zaskoczony, że nikt nie zaproponował czegoś, co nazwałbym nordyckim rozwiązaniem wojny w Ukrainie. Przez wieki kraje skandynawskie walczyły ze sobą, ale powoli w ich stosunkach zaczęło obowiązywać pięć zasad.
Pięć zasad stosunków nordyckich
Te zasady to: 1) Prawo do secesji. Norwegia odłączyła się od Szwecji w 1905 roku, Finlandia od Rosji w 1917 roku, a Islandia od Danii w 1918 roku. 2)
Plebiscyty w spornych regionach
Ukraina odłączyła się od Rosji w 1991 roku, ponieważ Ukraińcy stanowią naród z własną, wyraźną tożsamością. Mieli prawo do państwa, które chroniłoby tę tożsamość. Sporne regiony Ukrainy znajdują się na Półwyspie Krymskim i we wschodniej Ukrainie, w Doniecku i Ługańsku, a także w części Chersonia i Zaporoża. Rozwiązanie nordyckie oznaczałoby natychmiastowe zawieszenie broni, a następnie podział na okręgi wyborcze spornych regionów znajdujących się obecnie pod kontrolą Rosji, przy czym każdy okręg głosowałby, czy chce należeć do Ukrainy czy Rosji, a plebiscyty byłyby przeprowadzane przez ONZ lub innego agenta (być może dwa kraje nordyckie obok Węgier i Słowacji). Następnie granica zostałaby przesunięta zgodnie z wynikami plebiscytów. Kto powinien głosować? Jedyną możliwą odpowiedzią jest umożliwienie głosowania wszystkim, którzy obecnie mieszkają w tych regionach, oraz wszystkim, którzy mogą udowodnić, że mieszkali tam przed rosyjską inwazją w 2022 roku.
Ukraina w EOG
Co więcej, Rosja nalega i od dawna nalegała, aby Ukraina nie przystąpiła do NATO, Paktu Północnoatlantyckiego. Podczas gdy suwerenne państwa powinny oczywiście mieć prawo do wyboru sojuszy według własnego uznania, być może, w imię pokoju, to rosyjskie żądanie może zostać zaakceptowane. Ale tym, czego Ukraina naprawdę chce, jest dołączenie do Zachodu w szerokim znaczeniu tego słowa. Być może innym sposobem na osiągnięcie tego bez zbytniego zrażania Rosjan byłoby pójście za przykładem Skandynawii. Norwegia i Islandia są członkami EOG, Europejskiego Obszaru Gospodarczego (wraz z Liechtensteinem i, praktycznie rzecz biorąc, Szwajcarią). EOG jest forum integracji gospodarczej, a nie politycznej. Czy Ukraina nie mogłaby dołączyć do EOG? Byłby to sposób na dołączenie do Zachodu bez podejmowania wszystkich politycznych (i być może w przyszłości militarnych) zobowiązań wynikających z członkostwa w UE.
Powstrzymanie rozlewu krwi
Nie ma wątpliwości, że Rosja naruszyła prawo międzynarodowe, atakując Ukrainę. Historia pokazała nam również, że agresywni dyktatorzy ośmielają się, jeśli pozwala im się podbijać kraje siłą. Jedynym sposobem radzenia sobie z nimi jest bycie na tyle silnym i stanowczym, by nie odważyli się zaatakować. Ale jeśli granice między Rosją a Ukrainą zostaną przesunięte przez samych mieszkańców w monitorowanych międzynarodowo plebiscytach, to żadna ze stron nie będzie mogła ogłosić zwycięstwa. Co najważniejsze, rozlew krwi zostanie powstrzymany. I być może pewnego dnia Rosjanie i Ukraińcy, tak blisko spokrewnieni jak Szwedzi z Norwegami, będą mogli współpracować dla obopólnej korzyści, a nawet zaprzyjaźnić się, jak narody nordyckie.