Co się dzieje z Nord Streamem?

Energia - 18 października, 2022

Linie 1 i 2 Nord Stream, gazociągu transportującego gaz z Rosji bezpośrednio do Europy Zachodniej, doznały „bezprecedensowych” uszkodzeń. Na odcinku Morza Bałtyckiego pomiędzy Danią a Szwecją dochodzi do ciągłych wybuchów i wycieków gazu. Zarówno duńscy, jak i szwedzcy sejsmolodzy odnotowali w nocy z niedzieli na poniedziałek silne eksplozje w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. „Ogromna emisja energii, którą interpretujemy jako pochodzącą najprawdopodobniej z jakiejś formy detonacji” – wyjaśnił Peter Schmidt ze szwedzkiej Narodowej Sieci Sejsmicznej.

Szkody środowiskowe

Duński rząd już ostrzegł, że wyciek gazu będzie trwał co najmniej tydzień. Na szczęście szkody środowiskowe, nawet jeśli występują, są ograniczone. Gaz rozproszony w morzu, w rzeczywistości w dużej mierze odparowuje w atmosferze i nie tworzy oleistych pływów, jak to się dzieje np. w przypadku wycieków ropy. Nie odparowuje jednak całkowicie, bo będąc Nord Streamem na dużej głębokości, część metanu wiąże się z wodą i tworzy klatraty. Rodzaj lodu metanowego.

Nastąpi zmniejszenie ilości tlenu w słupie wody. Doprowadzi to do śmierci obecnej tam fauny. Kilka kilometrów kwadratowych morza, na skutek wybuchów i pożaru, zostanie zanieczyszczonych. Duńska marynarka wojenna od kilku dni monitoruje ten obszar i wprowadziła zakaz żeglugi.

Zwolnienie z odpowiedzialności

Tymczasem między Kremlem a Ukrainą toczy się gra tam i z powrotem, a NATO i Europa z niepokojem obserwują sytuację. Pierwszymi, którzy nie wykluczają, że mógł to być sabotaż są Rosjanie. Za pośrednictwem rzecznika Dmitrija Peskowa zwrócili się o pilne wszczęcie śledztwa, ponieważ wybuchy te stanowią „problem, który wpływa na bezpieczeństwo energetyczne całego kontynentu”.

Odpowiedź Kijowa była natychmiastowa. Mychajło Podolyak, doradca prezydenta Wołodymyra Zelenskiego, oskarżył Moskwę mówiąc: „Jest to atak terrorystyczny zaplanowany przez Rosję i akt agresji przeciwko UE”. Zdaniem Podolyaka, atak tego rodzaju dokonany w takim czasie ma na celu destabilizację sytuacji gospodarczej w Europie i wywołanie przedwiosennej paniki „. Tymczasem Stany Zjednoczone Ameryki Północnej oświadczyły, że są gotowe pomóc Europejczykom w śledztwie. „Wstępne informacje wskazują, że eksplozje były spowodowane atakiem” – powiedział sekretarz stanu Antony Blinken. Następnie podkreślił europejską potrzebę energetycznego uniezależnienia się od Białego Niedźwiedzia. Wycieki gazu nie będą miały jednak istotnego wpływu z energetycznego punktu widzenia. Wybuchy miały jednak reperkusje dla ceny gazu. W Amsterdamie zresztą cena doszła do 207 euro za megawatogodzinę (+ 19%).

Stanowisko Unii Europejskiej

Z kolei Unia Europejska nie ma wątpliwości, co się stało. Szef polityki zagranicznej UE Josep Borrell wyjaśnił w oświadczeniu, że są to działania sabotażowe, a Unia Europejska jest głęboko zaniepokojona uszkodzeniem gazociągów Nord Stream 1 i 2 oraz stratami spowodowanymi na wodach Baltic Sea Internationals. Bezpieczeństwo i środowisko są w tej chwili priorytetami, które należy chronić. „Wszystkie dostępne informacje wskazują, że te wycieki są wynikiem celowego działania”. Z tego powodu, kontynuuje Borrell: „Będziemy wspierać wszelkie dochodzenia mające na celu uzyskanie pełnej jasności co do tego, co się stało i dlaczego, a także podejmiemy dalsze środki w celu zwiększenia naszej odporności w zakresie bezpieczeństwa energetycznego”. Ponadto Unia Europejska deklaruje gotowość do „silnej i zwartej” reakcji w przypadku celowego przerwania europejskiej infrastruktury energetycznej. Nawet europejski komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders na zakończenie posiedzenia kolegium komisarzy powiedział: „Robimy wszystko, aby zidentyfikować pochodzenie o

The text was translated by an automatic system