Wolność generuje dobrobyt

Handel i Ekonomia - 2 stycznia, 2022

Od 1996 roku grupa ekonomistów stara się zbadać wolność gospodarczą na całym świecie…

Było to w sierpniu 1983 r. na regionalnym spotkaniu Mont Pelerin Society w Vancouver. Pewnego dnia przy obiedzie dzieliłem stół między innymi z profesorem Haroldem Demsetzem z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, UCLA. Byłem młody i entuzjastycznie nabierałem wolności. Demsetz, rozważny ekonomista o łagodnym głosie, rzucił mi wyzwanie: „Czym jest wolność? Nie rozumiem, o czym mówimy, chyba że można to zmierzyć”. Byłem lekko zaskoczony. Z moim wykształceniem filozoficznym i historycznym nigdy nie myślałem, że wolność jest w jakikolwiek sposób mierzalna. Ale szybko zdałem sobie sprawę, że Demsetz miał rację. Powinniśmy mieć ogólne pojęcie o tym, jak mierzyć wolność w różnych społeczeństwach, przynajmniej po to, by określić, co liczy się za mniej lub więcej w danym momencie. Rzeczywiście, w latach 80. i 90. grupa ekonomistów pod przewodnictwem laureata Nagrody Nobla Miltona Friedmana, jego żony Rose, dr. Michaela Walkera z Fraser Institute w Vancouver i profesora Jamesa Gwartneya, autora powszechnie używanego podręcznika do ekonomii, zaczęła konstruują Index of Economic Freedom, publikując swój pierwszy raport w 1996 roku. Od tego czasu Gwartney i jego współpracownicy, Robert Lawson, Joshua Hall i Ryan Murphy, niestrudzenie pracowali nad poprawą Indeksu. Najnowszy raport został opublikowany we wrześniu 2021 roku, z danymi z 2019 roku.

Jak składa się indeks?

Gwartney i jego współpracownicy mierzą wolność gospodarczą w pięciu obszarach: wielkość rządu, systemy prawne i prawa własności, solidne pieniądze, wolność handlu międzynarodowego i regulacje. W pierwszym obszarze zakłada się, że wzrost wydatków rządowych, podatków i wielkości przedsiębiorstw kontrolowanych przez rząd prowadzi do zastąpienia decyzji rządowych indywidualnym wyborem i ograniczenia wolności gospodarczej. W drugim obszarze, tym, co uważa się za istotne, jest ochrona osób i ich prawnie nabytej własności, centralny element zarówno wolności gospodarczej, jak i społeczeństwa obywatelskiego, w istocie najważniejsza funkcja rządu. W trzecim obszarze uznaje się, że inflacja obniża wartość prawnie zarobionych płac i oszczędności. Dlatego zdrowy pieniądz jest niezbędny do ochrony praw własności. Kiedy inflacja jest nie tylko wysoka, ale także niestabilna, jednostkom trudno jest planować przyszłość, a tym samym efektywnie korzystać z wolności gospodarczej. W czwartym obszarze mierzona jest swoboda wymiany, w najszerszym tego słowa znaczeniu, kupowania, sprzedawania, zawierania umów i tak dalej. Jest uważany za niezbędny dla wolności gospodarczej, która jest redukowana, gdy wolność wymiany nie obejmuje przedsiębiorstw i osób w innych krajach. W piątym obszarze podkreśla się, że rządy nie tylko stosują szereg narzędzi do ograniczania prawa do wymiany międzynarodowej: mogą również narzucać uciążliwe regulacje, które ograniczają prawo do wymiany, uzyskiwania kredytu, zatrudniania lub pracy dla kogo sobie życzy, lub swobodnie prowadzić swój biznes. W sumie do skonstruowania indeksu wykorzystuje się czterdzieści dwa punkty danych w tych pięciu obszarach. W największym możliwym stopniu dane pochodzą z publicznie dostępnych źródeł, takich jak Bank Światowy i biura statystyczne, a nie z subiektywnych szacunków.

W raporcie z 2021 r. przebadano 165 jurysdykcji. Okazało się, że Hongkong miał w 2019 roku najbardziej wolną gospodarkę na świecie, na drugim miejscu uplasował się Singapur. Autorzy zauważyli jednak, że wolność gospodarcza w Hongkongu prawdopodobnie spadnie w niedalekiej przyszłości w wyniku działań podjętych przez Komunistyczną Partię Chin. Za dwiema byłymi koloniami brytyjskimi, Hongkongiem i Singapurem, poszły w tej kolejności Nowa Zelandia, Szwajcaria, Gruzja, Stany Zjednoczone, Irlandia, Litwa, Australia i Dania. Warto zauważyć, że najbardziej wolne gospodarki to w większości kraje małe, z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych, które są jednak federacją pięćdziesięciu małych stanów. Sądzę, że jest ku temu przyczyna systemowa: małe państwa potrzebują otwartych granic, jeśli mają czerpać korzyści z podziału pracy między narodami. W związku z tym prawdopodobnie zezwalają, a nawet zachęcają do wolnego handlu. Wielka Brytania jest na 12 miejscu w Indeksie, Finlandia na 21, Islandia na 23, a Norwegia i Szwecja są na tym samym miejscu na 37. Przypadek Islandii jest uderzający. Od 1990 do 2005 roku obserwowała stały wzrost wolności gospodarczej, ponieważ kompleksowy program liberalizacji, stabilizacji i deregulacji został wdrożony przez premiera Davida Oddssona w latach 1991-2004. Po upadku banku w 2008 roku gospodarka stała się znacznie mniej wolna, pod rządami radykalnego rządu lewicowego, który został jednak przegłosowany w 2013 roku. W 2010 roku islandzka gospodarka spadła na 98 miejsce w Indeksie Wolności Gospodarczej! Od 2013 roku Islandia powoli pnie się w górę listy. Najbardziej pozbawione wolności gospodarki na świecie to Republika Środkowoafrykańska, Demokratyczna Republika Konga, Syria, Republika Konga, Iran, Zimbabwe, Algieria, Libia, Sudan i wreszcie Wenezuela. Z oczywistych względów ani Korea Północna, ani Kuba nie są objęte badaniem.

Wolność gospodarcza: ucieczka od ubóstwa

Powszechnie wiadomo, że w ostatnich dwóch dekadach XX wieku, epoce Hayeka i Friedmana oraz Thatchera i Reagana, wolność gospodarcza na świecie znacznie wzrosła. Mniej chyba wiadomo, że w pierwszych dwóch dekadach XXI wieku wolność gospodarcza nadal rosła. W latach 2000-2019 średnia ocena wolności gospodarczej wzrosła do 7,04 z 6,61. Jednak naprawdę niezwykłe jest porównanie różnych gospodarek. W raporcie badane gospodarki zostały podzielone na cztery grupy: najbardziej wolny kwartyl, następną najbardziej wolną, następną niewolną i niewolną. Jedno porównanie między tymi kwartylami dotyczy dochodu. Różnice są oszałamiające. Kraje z najwolniejszego kwartyla miały średni PKB na mieszkańca w wysokości 50 619 USD w 2019 r., w porównaniu z 5911 USD dla krajów z dolnego kwartyla (stała PPP z 2017 r., dolar międzynarodowy). Jeszcze bardziej wymowne jest inne porównanie, jeśli chodzi o ubóstwo. W najbardziej wolnym kwartylu średni dochód najbiedniejszych 10 procent wynosił 14 400 dolarów, w porównaniu do 1549 dolarów w kwartylu niewolnym. Co ciekawe, średni dochód najbiedniejszych 10 procent w najbardziej wolnych gospodarczo krajach był ponad dwukrotnie wyższy niż średni dochód na mieszkańca w krajach niewolnych. Co więcej, w najbardziej wolnym kwartylu 0,9 procent populacji doświadczało skrajnego ubóstwa (1,90 USD dziennie) w porównaniu z 34,1 procent w kwartylu niewolnym. Jeszcze innym niezwykłym faktem jest to, że oczekiwana długość życia wynosiła 81,1 lat w wolnym kwartylu w porównaniu z 65,9 lat w wolnym kwartylu. Znowu alfabetyzacja wyniosła 95,1 procent wśród mężczyzn i 94,1 procent wśród kobiet w najbardziej wolnych krajach, ale odpowiednio tylko 64,7 procent i 59,7 procent w krajach niewolnych.

Jako filozof polityczny uważam te dane za bardzo istotne. Demsetz z pewnością miał rację w naszej dyskusji prawie czterdzieści lat temu. Jeden z najbardziej uznanych filozofów XX wieku, profesor Harvardu John Rawls, przedstawił w 1971 roku teorię sprawiedliwości, zgodnie z którą podział dochodów w sprawiedliwym społeczeństwie musi być taki, aby warunki najbiedniejszych były równie dobre jak oni. może być. Nazywano to zasadą maksymalizacji: chodziło o maksymalizację minimum. Rawls argumentował, że jest to zasada, którą ludzie oświeceni, egoistyczni, ale niechętni do ryzyka przyjęliby pod „zasłoną ignorancji”, gdzie nie wiedzieliby, do jakiej grupy dochodowej sami się znajdą. Jedynym usprawiedliwieniem dla nierówności dochodów jest, jak powiedział Rawls, to, czy przynosi ona korzyści biednym. Istnieje wiele błędów w teorii Rawlsa, na co zwróciłem uwagę (i wielu innych), ale z pewnością prowadzi to do ważnego pytania : Jaki rodzaj gospodarki prawdopodobnie zaoferuje najgorsze, najlepsze możliwości? Porównanie między kwartylami sugeruje odpowiedź, która jest intelektualnie satysfakcjonująca, ponieważ ma charakter systemowy, a nie anegdotyczny: wolność gospodarcza oferuje najgorszym i najlepszym możliwości ucieczki przed ubóstwem. Intrygujący i ważny jest fakt, że średni dochód 10 procent najbiedniejszych w najbardziej wolnych gospodarczo krajach okazuje się ponad dwukrotnie wyższy od średniego dochodu na mieszkańca w krajach niewolnych. Krótko mówiąc, kapitalizm – przez który mam na myśli system własności prywatnej, wolnego handlu i ograniczonego rządu – zdał śpiewająco test Rawlsa na sprawiedliwą dystrybucję dochodów. Nic dziwnego, że zwykli ludzie próbują dostać się z Kuby na Florydę, z Chin do Hongkongu lub z Wenezueli do niemal każdego innego kraju na świecie.

Wolność ludzka

Chociaż można w ten sposób ustanowić silny związek między wolnością a dobrobytem, nie musi to być jednokierunkowy związek przyczynowy. Nie wystarczy zwiększać wolność gospodarczą, a potem czekać z wyczekiwaniem, aż nadejdzie ogólny dobrobyt. Wzrost gospodarczy zależy od wielu zmiennych, w tym instytucji i konwencji, które zwykle rozwijają się powoli. W normalnych warunkach wolność gospodarcza może być koniecznym warunkiem dobrobytu, ale nie jest, przynajmniej na krótką metę, warunkiem wystarczającym. Ponadto dobre życie to coś więcej niż wolność gospodarcza, jak pokazuje smutny przykład Hongkongu. Nie samym chlebem żyje człowiek. Dlatego eksperci z dwóch think tanków, Fraser w Kanadzie i Cato w Stanach Zjednoczonych, skonstruowali Indeks Wolności Człowieka, w którym opierają się na szczegółowej i drobiazgowej pracy wykonanej przez Gwartneya i jego współpracowników, rozszerzając zakres i obejmując kwestie polityczne i polityczne. wolności intelektualne. To już historia na inny czas.

The text was translated by an automatic system