Islandzki mąż stanu Davíd Oddsson zmarł 1 marca 2026 r. w wieku 78 lat. Był nie tylko najbardziej wpływowym politykiem w naszej historii: Burmistrz Reykjaviku, premier, minister spraw zagranicznych, prezes Banku Centralnego Islandii i redaktor naczelny dziennika Morgunbladid. Był też moim najlepszym przyjacielem. Dlatego nie mogę twierdzić, że jestem bezstronny, ale z drugiej strony zajmowałem pierwsze miejsce na arenie, na której działał, więc być może moje spostrzeżenia są coś warte.
Dawid Zwycięzca
Jak Davíd mógł zdominować islandzką politykę przez ćwierć wieku? Jednym z wyjaśnień są trzy przymiotniki: zdecydowany, odważny i przebiegły. Jako polityk miał doskonałe wyczucie czasu. Wiedział, czego chce, ale wyczuwał też, kiedy nadszedł odpowiedni moment. Zostając burmistrzem Reykjaviku w 1982 r. po oszałamiającym zwycięstwie nad zjednoczoną islandzką lewicą, w ciągu następnych dziewięciu lat poprawił finanse miasta, pozbył się wcześniej utrzymującego się niedoboru działek budowlanych i zbudował ratusz. Sprywatyzował przynoszące straty Miejskie Przedsiębiorstwo Rybackie: prawdopodobnie ratusz nie kosztował podatników Reykjaviku nic, ponieważ został zbudowany za zaoszczędzone w ten sposób pieniądze. Davíd, syn samotnej matki o skromnych dochodach, jako student prawa dorabiał jako komik radiowy, a jego dowcip przydał mu się jako burmistrzowi. Kiedy lewicowcy zaproponowali, by Reykjavik ogłosić strefą wolną od broni jądrowej, odpowiedział, że to dobry pomysł, ale być może rozsądnie byłoby najpierw ogłosić peryferyjną część miasta strefą wolną od broni jądrowej, a jeśli okaże się to skuteczne, resztę miasta. W ten sposób obnażył głupotę tej propozycji.
David the Lawmender
Wiosną 1991 r. Davíd został wybrany na lidera Partii Niepodległości, konserwatywno-liberalnej partii, która przez długi czas dominowała w islandzkiej polityce. Wkrótce potem poprowadził ją do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych i utworzył rząd koalicyjny, najpierw z socjaldemokratami, a następnie z agrarystami. Cel Davída był jasny: liberalizacja gospodarki, aby uczynić ją konkurencyjną na arenie międzynarodowej. Zlikwidował kilka funduszy, które wspierały przynoszące straty przedsiębiorstwa, obniżył podatki i sprywatyzował duże i małe firmy państwowe, wykorzystując uzyskane środki do wyeliminowania długu publicznego. Jednocześnie kontynuował wcześniejsze inicjatywy, wzmacniając zarówno skuteczny system indywidualnych zbywalnych kwot w rybołówstwie, jak i system emerytalny (który jest obecnie prawdopodobnie najsolidniejszy na świecie). W rezultacie gospodarka rozkwitła. Davíd wprowadził również wiele przepisów zwalczających dyskryminację i nadużycia władzy. Był silnym zwolennikiem tradycyjnego sojuszu Islandii ze Stanami Zjednoczonymi, a 6 lipca 2004 r. towarzyszyłem mu na spotkaniu z prezydentem George’em W. Bushem w Gabinecie Owalnym Białego Domu, gdzie zaśpiewaliśmy Bushowi „Happy birthday to you, Mr. President” (powyższe zdjęcie zostało zrobione przy tej okazji).
Davíd w czasie kryzysu finansowego
Davíd ustąpił ze stanowiska premiera jesienią 2004 r., a po krótkim okresie pełnienia funkcji ministra spraw zagranicznych, jesienią 2005 r. został prezesem Banku Centralnego Islandii. Tam napotkał problem. Dobra reputacja, jaką Islandia zyskała dzięki jego reformom, umożliwiła nowo sprywatyzowanym bankom uzyskanie niemal nieograniczonego kredytu za granicą i ogromną ekspansję, znacznie wykraczającą poza to, co Bank Centralny lub Skarb Państwa mogły wycofać w czasie kryzysu. Prywatnie wydał wiele ostrzeżeń przed tym niebezpieczeństwem, bezskutecznie. Jesienią 2007 r. rozpoczął się międzynarodowy kryzys płynności, w którym Islandia była zdana sama na siebie. Davíd stanowczo sprzeciwił się pomysłowi ratowania banków, a po pewnym wahaniu rząd się zgodził. Cały islandzki system bankowy upadł w październiku 2008 roku. Nowy lewicowy rząd uznał za swoje pierwsze zadanie usunięcie Davída z Banku Centralnego, pomimo faktu, że był on prawie jedyną osobą, która ostrzegała przed zbliżającym się niebezpieczeństwem i coś z nim zrobiła. Ale być może najlepszym argumentem na rzecz programu liberalizacji Davída było to, jak szybko Islandia wyszła z zapaści: gospodarka była zasadniczo zdrowa. Jesienią 2009 r. Davíd został redaktorem naczelnym Morgunbladid, gdzie wykorzystał swoją elokwencję, doświadczenie i dowcip do walki z lewicowymi próbami wywłaszczenia firm rybackich i oddania suwerenności Islandii brukselskim biurokratom.