fbpx

Europa w poszukiwaniu bezpiecznej energii, czyli koniec wygodnej zależności

Energia - 11 stycznia, 2026

Przez ponad pół wieku Europa żyła w przekonaniu, że energia nie jest prawdziwym problemem, a nawet gdyby rzeczywiście istniał, to zostałby rozwiązany. Gaz do ogrzewania domów i fabryk produkujących towary przemysłowe płynął dość stabilnie do konsumentów, podczas gdy ropa naftowa potrzebna do mobilności pochodziła ze źródeł uważanych za stabilne, co oznaczało, że energia była traktowana bardziej jako towar niż jako kwestia bezpieczeństwa. Jeśli jednak uważnie przeczytamy rozdział „Changing Landscape of Energy Supply” z opracowania „Securing Supply: Rethinking Energy in a Changing Europe”, opublikowanego w grudniu ubiegłego roku, możemy zobaczyć, jak krucha była ta równowaga i jak szybko się załamała, gdy kontekst geopolityczny uległ dramatycznej zmianie. Inwazja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, która rozpoczęła się prawie cztery lata temu, była nie tylko szokiem militarnym dla starego kontynentu, ale także punktem zwrotnym, który zmusił Europę do fundamentalnego przemyślenia sposobu, w jaki zabezpiecza energię dla swoich obywateli.

To, co wydawało się stabilne i przewidywalne, stało się niepewne i ryzykowne, powodując radykalną zmianę europejskiego krajobrazu energetycznego w bardzo krótkim czasie. Badanie „Securing Supply – Rethinking Energy in a Changing Europe” podkreśla, że transformacja ta nie była wynikiem pojedynczego wydarzenia, a mianowicie wojny w Europie Wschodniej, ale kulminacją decyzji podjętych w ciągu ostatnich kilku dekad. Kraje europejskie zbudowały system energetyczny oparty na efektywności ekonomicznej, niskich kosztach produkcji i współzależności, zakładając, że stosunki handlowe pozostaną na zawsze odrębne i ponad możliwymi przyszłymi konfliktami politycznymi. Założenie to okazało się jednym z największych strategicznych błędów kontynentu europejskiego. Przed kryzysem wywołanym konfliktem rosyjsko-ukraińskim gaz ziemny zajmował centralne miejsce w europejskim miksie energetycznym, będąc postrzeganym jako rozwiązanie przejściowe pomiędzy tradycyjnymi paliwami kopalnymi a źródłami odnawialnymi (energią wiatrową czy słoneczną). Jeszcze cztery lata temu Federacja Rosyjska była głównym dostawcą dla wielu krajów europejskich, a relacje te były często przedstawiane jako przykład pragmatycznej współpracy. Jednak badanie „Securing Supply – Rethinking Energy in a Changing Europe” pokazuje nam, że ta zależność od rosyjskiego gazu stworzyła głębokie strukturalne słabości we wszystkich sektorach gospodarki. Brak rzeczywistej dywersyfikacji, niewystarczające inwestycje w alternatywne źródła oraz koncentracja infrastruktury na jednym dostawcy sprawiły, że energia stała się słabym punktem dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej. Wraz ze zmniejszeniem, a następnie przerwaniem dostaw gazu z Federacji Rosyjskiej, Europa obudziła się ze snu i stanęła w obliczu trudnej rzeczywistości. Po pierwsze, ceny gwałtownie wzrosły; po drugie, łańcuchy dostaw zostały zdestabilizowane z powodu braku przewidywalności; a po trzecie, rządy europejskie zostały zmuszone do zareagowania i podjęcia działań w celu ochrony swoich obywateli i przemysłu pod presją. W badaniu podkreślono, że kryzys energetyczny ujawnił poważne różnice między państwami członkowskimi. Kraje, które wcześnie zainwestowały w dywersyfikację i alternatywne źródła, były w stanie znacznie szybciej dostosować się do obecnej sytuacji, podczas gdy inne były znacznie bardziej narażone na szok. Czytelnik powinien zrozumieć, że zmiana w krajobrazie energetycznym nie ogranicza się do źródła dostaw, ale także do filozofii leżącej u podstaw polityki energetycznej. Energia przestała być towarem, a stała się zasobem strategicznym. Większość krajów europejskich zaczęła traktować bezpieczeństwo energetyczne równie poważnie, jak bezpieczeństwo militarne czy gospodarcze. Rozdział „Changing Landscape of Energy Supply” we wspomnianym badaniu podkreśla, że ta zmiana perspektywy jest jedną z najważniejszych konsekwencji obecnego kryzysu energetycznego.

Innym kluczowym aspektem analizowanym w badaniu jest sposób, w jaki przyspieszono przejście na odnawialne źródła energii. Kryzys energetyczny zadziałał jak katalizator, przyspieszając procesy, które wcześniej postępowały niezwykle wolno lub były czasami blokowane przez debaty polityczne i interesy gospodarcze. W tym sensie energia słoneczna, wiatrowa i inne źródła odnawialne powoli, ale z pewnością stały się nie tylko przyjaznymi dla środowiska opcjami, ale także rozwiązaniami w zakresie bezpieczeństwa. Badanie ostrzega jednak, że transformacja ta nie jest pozbawiona wyzwań i wiąże się z wysokimi kosztami. Zależność od importowanych technologii (zwłaszcza z krajów azjatyckich), krytycznych surowców i globalnych łańcuchów dostaw stwarza nowe zagrożenia, które mają inny charakter, ale są równie poważne jak obecny kryzys energetyczny.

Widzimy, jak krok po kroku europejski krajobraz energetyczny jest na nowo definiowany poprzez dywersyfikację szlaków i dostawców gazu i ropy naftowej. W ciągu ostatnich czterech lat import skroplonego gazu ziemnego (LNG) znacznie wzrósł, a współpraca z partnerami spoza Europy, w szczególności ze Stanami Zjednoczonymi i Arabią Saudyjską, stała się priorytetem dla prawie wszystkich rządów państw członkowskich. Zmiana ta znacznie zmniejszyła zależność od jednego dostawcy (Federacji Rosyjskiej), ale jednocześnie doprowadziła do znacznie wyższych kosztów i stworzyła bardziej intensywną globalną konkurencję o zasoby, co pokazuje nam, że bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej nie jest już tylko wewnętrzną kwestią starego kontynentu, ale rozgrywa się na poziomie globalnym.

Jednym z często pomijanych elementów jest wpływ transformacji źródeł dostaw energii na konsumentów końcowych, tj. obywateli. Z perspektywy przeciętnego obywatela wzrost cen energii bezpośrednio wpłynął na standard życia, napędził inflację i zwiększył nierówności społeczne. Dlatego też badanie sugeruje, że sukces nowej europejskiej polityki energetycznej zależeć będzie nie tylko od technicznych możliwości zapewnienia dostaw, ale także od tego, w jaki sposób koszty zostaną rozłożone na społeczeństwo obywatelskie. Bez wsparcia publicznego i finansowania rządowego, każda strategia może zostać zakwestionowana przez obywateli, a nawet podważona. Dlatego też zmiana krajobrazu energetycznego oznacza również ponowne przemyślenie roli państwa, ponieważ po latach liberalizacji i wycofywania się z rynku, rządy powróciły na pierwszy plan, interweniując w celu ustabilizowania cen płaconych przez obywateli, ochrony konsumentów i zapewnienia ciągłości dostaw. Badanie pokazuje, że ten powrót niekoniecznie jest tymczasowy, ale raczej jest oznaką nowego etapu, w którym państwo staje się głównym graczem w zarządzaniu ryzykiem energetycznym.

Gdybyśmy mieli wyciągnąć wnioski z rozdziału „Zmieniający się krajobraz dostaw energii”, moglibyśmy powiedzieć, że opisuje on Europę przechodzącą przyspieszony proces adaptacji, ponieważ obecny kryzys energetyczny, który zniszczył stare iluzje, stworzył również okazję do strategicznej rekonstrukcji na przyszłość. Musimy być świadomi, że energia nie jest już szczegółem technicznym, ale fundamentalnym elementem bezpieczeństwa i stabilności kontynentu europejskiego. Sposób, w jaki Unia Europejska zarządza tą transformacją, wpłynie nie tylko na gospodarkę i środowisko, ale także na spójność społeczną i długoterminową wiarygodność projektu europejskiego. Przez wiele lat Europa wierzyła, że jej dostawy energii są zagwarantowane, ale kryzys wywołany wojną w Ukrainie po raz kolejny pokazał, jak kruche było to bezpieczeństwo i jak szybko zależność od jednego dostawcy może stać się zagrożeniem dla bezpieczeństwa państw członkowskich. Tani gaz od dawna był podstawą komfortu europejskiego przemysłu, a gdy dostawy zostały odcięte, cały kontynent przekonał się, że bezpieczeństwo energetyczne nie powinno być postrzegane jako luksus, ale jako konieczność. Europa przez długi czas ignorowała ostrzeżenia analityków politycznych i ekonomicznych, a teraz płaci za to cenę. Zmieniający się krajobraz energetyczny ujawnił słabe punkty, które narastały z czasem, a nie z dnia na dzień. Musimy być realistami, gdy mówimy, że obecny kryzys energetyczny nie jest zwykłym wypadkiem, ale wynikiem strategicznych wyborów dokonanych dawno temu, ponieważ, jak pokazali nam autorzy badania „Securing Supply – Rethinking Energy in a Changing Europe”, zależność od jednego dostawcy radykalnie zmieniła zasady gry w całej Europie. Jedno jest jasne: energia z dnia na dzień stała się jednym z największych lęków Europejczyków, a zmieniający się krajobraz energetyczny na nowo zdefiniował bezpieczeństwo kontynentu.