W kampanii poprzedzającej islandzkie referendum w sprawie członkostwa w UE, które odbędzie się 29 sierpnia 2026 r., islandzka minister spraw zagranicznych Thorgerdur Katrín Gunnarsdóttir, liderka Ruchu „Tak”, oraz jej zwolennicy wielokrotnie odwoływali się do rzekomo złowrogich sił zagranicznych: Putin poparła kampanię na „nie”; Islandczycy powinni odrzucić Trump i otworzyć się na Europę; kampania na „nie” była naśladowanie kampania w sprawie brexitu w Wielkiej Brytanii. Zarzuty te nie zyskały popularności. Kampania toczyła się głównie wokół pytania: czy Islandia zyskałaby więcej, niż straciłaby, opuszczając Europejski Obszar Gospodarczy – w ramach którego była członkiem jednolitego rynku – i przystępując do UE, przekazując Brukseli kontrolę nad rybołówstwem, rolnictwem, handlem zagranicznym i sprawami monetarnymi?
Brak wkładu w brexit
Należy jednak sprostować jedną drobną informację z zagranicznej prasy, ponieważ była ona szeroko cytowana w Islandii. Pierwotnie ukazała się ona na stronie internetowej Podążaj za pieniędzmi na dzień przed referendum: twierdzenie, że zamożni Islandczycy przeznaczyli znaczne środki na kampanię na rzecz brexitu. Jako dowód przytoczono fakt, że z mojej inicjatywy w latach 2014–2018 kilka islandzkich firm przekazało darowizny na rzecz dwóch ośrodków analitycznych – najpierw na rzecz Instytutu Demokracji Bezpośredniej w Europie (IDDE), który działał przez krótki czas, a następnie na rzecz Nowy kierunek, która jest ściśle powiązana z Europejskimi Konserwatystami i Reformatorami (ECR, dawniej ACRE). Jednak, jak podkreśliłem w rozmowie z dziennikarzami FTM, darowizny te nie miały związku z kampanią w sprawie brexitu w 2016 roku. Były one przeznaczone na kilka projektów, nad którymi pracowałem, w tym książki, konferencje, seminaria i wykłady, zarówno na Islandii, jak i w innych miejscach. Szczegółowe informacje na temat tych projektów są dostępne na stronie internetowej think tanku RNH, Islandzkie Centrum Badań nad Innowacjami i Wzrostem Gospodarczym, którego jestem dyrektorem naukowym.
Inicjatywa islandzka?
To ewidentna nieprawda, że Islandczycy przeznaczyli pieniądze na kampanię na rzecz brexitu. Nie mam pojęcia, czy organizacja IDDE była zaangażowana w tę kampanię, ale projekty, nad którymi pracowałem razem z nimi (i z innymi), nie miały nic wspólnego z brexitem. Niemniej jednak islandzki nadawca publiczny, RÚV, opublikowano FTM opublikowało tego samego dnia artykuł pod tytułem „Doniesienia o wpłatach islandzkich firm na kampanię brexitową”, nie konsultując tego ze mną. Nie było żadnych takich wpłat. Jednak moment publikacji – dzień przed referendum – budzi podejrzenie, że inicjatywa tej wiadomości wyszła od obozu zwolenników „tak” w Islandii. Została ona również natychmiast i z aprobatą zacytowana na kontach na Facebooku wielu zagorzałych zwolenników członkostwa w UE, w tym profesorów Thorvaldura Gylfasona i Gylfiego Magnússona.
Prace poświęcone totalitaryzmowi
Najbardziej widocznym projektem, nad którym pracowałem wraz z IDDE, było ponowne wydanie – zarówno w wersji internetowej, jak i drukowanej – dzieł skierowanych przeciwko totalitaryzmowi, przetłumaczonych na język islandzki w okresie minionej walki ideowej między demokratami a totalitarystami. W 2015 roku opublikowano trzy takie dzieła: Artykuły o komunizmie autorstwa brytyjskiego filozofa Bertranda Russella; „Kobiety w stalinowskich obozach pracy” autorstwa więźniarek gułagu: Elinor Lipper ze Szwajcarii i Aino Kuusinen z Finlandii; oraz „Z ciemności” autorstwa niemieckiego agenta Kominternu Jana Valtina, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Richard Krebs. W 2016 roku opublikowano pięć takich dzieł: tajne przemówienie Nikity S. Chruszczowa o zbrodniach Stalina, z dodanym w formie załącznika politycznym testamentem Lenina; „El campesino”: Życie i śmierć w Związku Radzieckim autorstwa Valentína Gonzáleza, generała hiszpańskiej armii republikańskiej i więźnia Gułagu; dwie książki poświęcone represjom w krajach bałtyckich, Zaćmienie nad Bałtykiem autorstwa profesora Antsa Orasa oraz Estonia. Studium imperializmu autorstwa szwedzko-estońskiego dziennikarza Andresa Künga; oraz Służba, niewola, ucieczka autorstwa ingrijskiego księdza Aatamiego Kuorttiego, który w 1930 roku uciekł z Gułagu do Finlandii. Zredagowałem te osiem dzieł i napisałem do nich przedmowę, a następnie zleciłem ich wydanie Publicznemu Klubowi Książki – założonemu w 1955 roku w celu przeciwstawienia się totalitaryzmowi. Na odwrocie stron tytułowych wszystkich tych publikacji zaznaczono, że zostały wydane we współpracy z IDDE (i innymi podmiotami).
Fałszywa narracja
Wydaje się, że to fałszywe twierdzenie ma na celu promowanie narracji, jakoby islandzkie przedsiębiorstwa rybackie przejęły kontrolę nad referendum. Ta narracja może pozwolić zwolennikom UE na zlekceważenie jednoznacznego wyniku: 52,8 procent głosujących opowiedziało się przeciwko wznowieniu negocjacji w sprawie członkostwa w UE. Chociaż ten rzekomy związek z brexitem był z pewnością kwestią drugorzędną, nie mającą żadnego wpływu na wynik referendum, islandzka telewizja publiczna RÚV, zobowiązana prawnie do zachowania bezstronności, dołożyła wszelkich starań, by wesprzeć tę narrację.