fbpx

Czy zwolennicy wolności idą we właściwym kierunku?

Eseje - 2 lutego, 2026

Na spotkaniu Mont Pelerin Society w Marrakeszu w Maroku w dniach 7-10 października 2025 r. odbyła się debata między profesorem Peterem Boettke z George Mason University w Wirginii a dr Nilsem Karlsonem z Ratio Institute w Szwecji na temat: Czy liberalizm rozwija się we właściwym kierunku? Oczywiście chodziło o klasyczny liberalizm, ten Adama Smitha (przedstawiony tutaj), Edmunda Burke’a i Friedricha A. von Hayeka, a nie umiarkowany socjalizm, który występuje pod tą nazwą w Stanach Zjednoczonych. Uczestnicy spotkań MPS nie powinni cytować prelegentów, więc dodam tutaj własne refleksje.

Wyjaśnienie pojęcia wolności

Pierwszym zadaniem liberalnych uczonych jest wyjaśnienie, czym jest wolność. Jest to zawsze wolność w ramach prawa. Poza prawem nie ma wolności, ani w dżungli, ani na bezludnej wyspie. Wolność odnosi się do chronionych przez prawo domen każdego człowieka. Tym samym zakłada pewien rodzaj równości, a mianowicie równość wobec prawa. Jeśli niektórzy cieszą się przywilejami prawnymi, których odmawia się innym, na przykład, jeśli tylko mężczyźni mogą posiadać własność, jeśli tylko synowie robotników mogą być przyjmowani na uniwersytety lub jeśli muzułmanie muszą płacić niższe podatki niż chrześcijanie (wszystkie przykłady historyczne), wolność niektórych została ograniczona, odpowiednio kobiet, kapitalistów i chrześcijan. Najbardziej klarowny opis równej wolności wszystkich znajduję w pracach Herberta Spencera, Michaela Oakeshotta i Roberta Nozicka.

Uczynienie niewidzialnej ręki widoczną

Drugim zadaniem jest uwidocznienie niewidzialnej ręki. Liberałowie muszą wyjaśnić, że większość dóbr może być wytwarzana przez jednostki handlujące na wolnym rynku i że prywatne dążenie do zysku często leży w interesie publicznym. Prawdopodobnie jedynymi prawdziwie publicznymi dobrami są obrona oraz prawo i porządek, a to ostatnie dobro może być przynajmniej częściowo wytwarzane prywatnie (pamiętajmy o ogrodzeniach, zamkach, systemach alarmowych, kamerach bezpieczeństwa, portierach, strażnikach i radach arbitrażowych). Weźmy pod uwagę latarnię morską. Kiedyś była podręcznikowym przykładem tego, co rząd musiał zapewnić, ponieważ oferowana usługa nie mogła być wyceniona. Ronald Coase wykazał jednak, że w rzeczywistości usługi latarni morskich zostały wycenione jako składnik opłat portowych. Najlepsze wyjaśnienia koordynacji bez nakazów znajduję u Adama Smitha i Friedricha A. von Hayeka (który założył Mont Pelerin Society w 1947 r.).

Ujawnianie kosztów rządów

Trzecim zadaniem jest ujawnienie rzeczywistych kosztów interwencji rządu. Ustawa o płacy minimalnej prowadzi do zniknięcia miejsc pracy, które płacą mniej niż płaca minimalna, uderzając tym samym w najbardziej wrażliwą część siły roboczej: nastolatków i niewykwalifikowanych pracowników. Kontrola czynszów zmniejsza podaż mieszkań na wynajem. Prawdopodobnie zniszczyła więcej domów niż bombardowania podczas II wojny światowej. Zakaz niemoralnych działań, takich jak zażywanie uzależniających narkotyków czy prostytucja, po prostu spycha je do podziemia i zachęca do tworzenia gangów przestępczych. „Naturam expellas furca, tamen usque recurret”. Wypędź Naturę widłami, a zaraz wróci. Wiele innych regulacji ma podobne nieoczywiste negatywne skutki. Najlepsze argumenty przeciwko socjalizmowi i interwencjonizmowi znajduję w pracach Ludwiga von Misesa i Miltona Friedmana, pomimo wielu dzielących ich różnic.

Apelowanie do wyborców

Te trzy zadania są do wykonania przez naukowców. Międzynarodowa sieć instytucji badawczych Atlas Network, zainspirowana przez Hayeka, wykonuje doskonałą pracę, sugerując alternatywy dla interwencji rządu. Obawiam się jednak, że pierwsze zadanie zostało zaniedbane. Co więcej, pomysły muszą zostać wdrożone, a konie znalezione do ciągnięcia wozów. Uważam, że wrogość niektórych klasycznych liberałów wobec nacjonalizmu i populizmu jest błędna. Należy dokonać rozróżnienia między nieagresywnym nacjonalizmem, który stara się chronić i rozwijać dziedzictwo kulturowe narodu, a wojowniczym, ekspansjonistycznym nacjonalizmem. Wolny człowiek potrzebuje poczucia przynależności: członkostwa w społeczności, która napełnia go dumą i ambicją oraz forum dla jego twórczych mocy. Należy również dokonać rozróżnienia między dobrym i złym populizmem. Dobry populizm Ludwiga Erharda, Ronalda Reagana i Margaret Thatcher polegał na tworzeniu kapitalizmu ludowego i demokracji opartej na współwłasności, podczas gdy zły populizm odwołuje się do najniższych instynktów mas i próbuje zmobilizować je przeciwko wyimaginowanym wrogom. Wino nie powinno być definiowane przez pijaka, a populizm nie przez Hitlera.