PODOBIEŃSTWA MIĘDZY HISZPAŃSKIM I POLSKIM SYSTEMEM SĄDOWNICZYM

Prawna - 18 października, 2022
  1. Wstęp

W ramach walki politycznej pomiędzy obecnymi instytucjami Unii Europejskiej (UE) a Rzeczpospolitą Polską, Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego zleciła ostatnio przeprowadzenie badania (dalej: badanie) na temat rzekomej zasady pierwszeństwa prawa UE oraz orzeczeń polskiego Trybunału Konstytucyjnego odrzucających taką zasadę[1].

W opracowaniu kilka aspektów polskiej reformy sądownictwa zapoczątkowanej w 2016 r. jest przedstawionych jako problematyczne, które spowodowały konfrontację między polskim Trybunałem Konstytucyjnym a Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, która służy jako tło dla ciągłej politycznej (i finansowej) agresji instytucji unijnych na Polskę.

W niniejszym artykule porównamy te aspekty z systemem sądowniczym w Hiszpanii, innym kraju członkowskim UE, który nie przeżywa permanentnego oblężenia ze strony władz brukselskich. Ponieważ skupiamy się na instrumentach prawnych, a nie na arenie politycznej, przyczyny tego swoistego rozbieżnego traktowania nie są tutaj rozeznane.

Podobieństwa między polską reformą a innymi krajami zachodnimi, jak np. w Niemczech (w zakresie szerokich uprawnień Ministra Sprawiedliwości do organizacji sądów) czy w Stanach Zjednoczonych Ameryki (w zakresie połączenia stanowiska Ministra Sprawiedliwości z Prokuratorem Generalnym), również nie zostały szczegółowo omówione.

 

  1. Postępowanie dyscyplinarne prokuratorów

Prof. PETERSEN i WASILCZYK przypominają najpierw, że polscy prokuratorzy mogą być przedmiotem postępowania dyscyplinarnego wszczętego przez Prokuraturę Generalną, i że takie postępowanie może prowadzić do zawieszenia prokuratora[2].

W Hiszpanii działalność prokuratorów reguluje ich własny statut, zatwierdzony w 1981 roku i zreformowany w 2007 roku. Zgodnie z art. 61 takiego statutu, hiszpańscy prokuratorzy podlegają również odpowiedzialności dyscyplinarnej. Zgodnie z jej art. 66 mogą być również zawieszeni, jak w przypadku ich polskich kolegów[3], a nawet usunięci z urzędu.

Wreszcie, art. 67 Statutu Hiszpanii określa, że to Prokurator Generalny nakłada sankcję zawieszenia (tak samo jak w Polsce), natomiast usunięcie proponuje ten sam organ, a potwierdza je Minister Sprawiedliwości.

 

  1. Wiek emerytalny sędziów

Jako kolejny punkt nakreślony w opracowaniu zasługującym na krytykę instytucji unijnych, wiek emerytalny sędziów w Polsce został obniżony do 65 lat w 2017 roku[4].

W Hiszpanii również obowiązywało 65 lat do końca 1992 r., kiedy to podniesiono je do 70. Jednak art. 386.2 ustawy organicznej regulującej sądownictwo również umożliwia przejście w stan spoczynku od 65 roku życia, po raz kolejny podobnie jak w Polsce.

W przypadku Polski, sędziowie zainteresowani pozostaniem w stanie czynnym zawodowo w wieku 66-70 lat muszą wystąpić do Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) o zgodę na kontynuowanie służby. Dokładnie tak jest w Hiszpanii w przypadku sędziów chcących przejść na emeryturę z 66 na 69 lat, którzy muszą wystąpić o zgodę do Rady Głównej Władzy Sądowniczej (CGPJ).

 

  1. Utworzenie nowych izb w Sądzie Najwyższym

Również w 2017 roku w Polsce utworzono Izbę Dyscyplinarną, aby była odpowiedzialna za administrowanie postępowaniem dyscyplinarnym w sprawie sędziów Sądu Najwyższego, a także odwołaniami od postępowań dyscyplinarnych dla wszystkich innych sędziów sądów powszechnych.

Taka izba istnieje również w hiszpańskim Sądzie Najwyższym. Nazywa się ona „Government Chamber” i wśród swoich funkcji wymienia m.in. administrowanie środkami dyscyplinarnymi wobec sędziów.

Kompetencje w zakresie odwołań w postępowaniu dyscyplinarnym dla pozostałych sędziów posiada Izba Karna przy Sądzie Najwyższym. Nie ma jednak podstaw, by sądzić, że Izba Karna zapewniłaby wyższy poziom poszanowania rzetelnego procesu sądowego niż Izba Dyscyplinarna.

W istocie istnieje niewielka różnica między oboma systemami sądownictwa: podczas gdy w Hiszpanii przewodniczącym Izby Dyscyplinarnej jest Prezes Sądu Najwyższego, w Polsce funkcję tę pełni odrębny sędzia przewodniczący. Jednakże, w mojej opinii, to samo w sobie nie stwarza ryzyka mniejszej sprawiedliwości, ponieważ zakłada się, że obaj funkcjonariusze wywierają i korzystają z tego samego stopnia niezależności. Jest to raczej kwestia organizacji i wyboru narodowego.

Ponadto PETERSEN i WASILCZYK skarżą się na utworzenie w polskim Sądzie Najwyższym Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, upoważnionej do obalania orzecznictwa ustanowionego przez Sąd Najwyższy.

Artykuły 5a i 293 hiszpańskiej ustawy organicznej regulującej sądownictwo również przewidują istnienie rewizji nadzwyczajnej w przypadku stwierdzenia przez Europejski Trybunał Praw Człowieka naruszenia praw podstawowych. Z drugiej strony, obywatele hiszpańscy mają drogę dostępu do hiszpańskiego Trybunału Konstytucyjnego z tytułu naruszenia praw podstawowych od orzeczenia Sądu Najwyższego.

Po raz kolejny różnica między oboma systemami nie pozwala stwierdzić, że na rzecz obywateli polskich przyznawany jest deficytowy poziom gwarancji prawnych; jeśli już, to mieliby oni prawo do szerszego dostępu do dodatkowej instancji kontroli sądowej, ponieważ obie wymienione alternatywy w ramach systemu hiszpańskiego są w praktyce wysoce restrykcyjne.

Ponadto hiszpański Trybunał Konstytucyjny od samego początku był krytykowany za rozczarowujący stopień upolitycznienia, choć nigdy nie było to przedmiotem monitoringu ze strony Komisji Europejskiej. Zaledwie pięć lat po utworzeniu Trybunał wykazał oznaki zadowolenia tej samej partii, która mianowała większość jego członków, gdy orzekł na korzyść dobrowolnej aborcji[5], uzasadniając, że art. 15 Konstytucji z 1978 r. mógłby równie dobrze stwierdzać, że „wszyscy mają prawo do życia”, ale określenie „wszyscy” nie obejmuje dziecka w łonie matki.

Już rok później ponownie orzekł na korzyść socjalistycznego rządu, uświęcając niezwykle polemiczną reformę sądownictwa[6] który przyznał zarówno władzy wykonawczej wraz z większością polityczną w legislatywie nieistniejące w Konstytucji prawo do kadrowania lewicowej dominacji w CGPJ, a w efekcie wpływania na mianowanie sędziów. Zostało to szerzej omówione w kolejnym punkcie.

 

  1. Mianowanie sędziów

Opracowanie wskazuje na nowo wybranych sędziów do Sądu Najwyższego na wniosek KRS jako kolejne źródło obaw.

W Hiszpanii również to CGPJ, organ odpowiadający polskiej KRS, powołuje sędziów. Oba narody zdecydowały się więc na zasadę, że sędziowie są wybierani przez swoich rówieśników, aby zachować niezależność sądownictwa – w przeciwieństwie do krajów takich jak Niemcy, gdzie to władza wykonawcza (federalny minister sprawiedliwości na szczeblu federalnym lub Länder Ministrów Sprawiedliwości), który mianuje wszystkich ważniejszych członków sądownictwa[7].

Konstytucja Hiszpanii z 1978 r. przewiduje bowiem, że większość członków CGPJ (12 z 21) jest dokooptowana, podczas gdy tylko 8 jest wybieranych przez władzę ustawodawczą, w tym 4 przez każdą z dwóch izb parlamentu. Prezes Sądu Najwyższego, będący 21 członkiem CGPJ i przewodniczącym, jest również mianowany przez CGPJ , wzmacniając w ten sposób przewagę samowybranych urzędników sądowych nad tymi o wyższym stopniu upolitycznienia.

Dlatego też równowaga sił w CGPJ powinna wynosić prawie 2/3 (13 z 21) dla sędziów wybranych przez władzę sądowniczą, w porównaniu z blisko 1/3 (8 z 21) wybranymi przez władzę ustawodawczą, gdzie większość zazwyczaj jest raczej zbieżna z władzą wykonawczą.

System powoływania członków KRS przyznaje większość zbliżoną do tej, jaką konstytucja hiszpańska przyznaje dla swojego CGPJ. Z 25 członków 15 jest wybieranych przez władzę sądowniczą (również blisko 2/3), podczas gdy mniejszość składająca się z pozostałych 10 jest wybierana przez parlament (6) i przez władzę wykonawczą (4), co odzwierciedla podobną równowagę w Warszawie i w Madrycie.

Co ciekawsze, większość kolejnych reform hiszpańskiego sądownictwa była dość nielojalna wobec zawartego w Konstytucji z 1978 r. zapisu o powoływaniu członków CGPJ – i to łącznie z dość prorządową interwencją Trybunału Konstytucyjnego, na którą zwrócono uwagę w poprzednim rozdziale.

Trzy lata po przejęciu władzy przez hiszpańską partię socjalistyczną w 1982 roku uchwalono ustawę, zgodnie z którą wszyscy członkowie CGPJ mieli być wybierani przez parlament. To (1) ma tendencję do powielania tej samej większości politycznej reprezentowanej przez władzę wykonawczą i ustawodawczą, (2) podważa niezależność sądownictwa jako władzy w ramach prawnych narodu, (3) narusza samo brzmienie Konstytucji, pomimo sprzecznego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 1986 r., oraz (4) grozi przekształceniem charakteru sądownictwa hiszpańskiego w „urzędnicze”[8], całkiem podporządkowane władzy wykonawczej, jak to zostało opisane w Niemczech.

Przez prawie cztery dekady, które upłynęły od tego ataku na niezależność sądownictwa, aż do chwili obecnej Komisja Europejska ani żadna z pozostałych instytucji UE nie podniosła żadnego postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego jako potencjalnego naruszenia praworządności w Hiszpanii.

W porównaniu z polskimi realnymi 15 członkami KRS wybranymi przez sędziów, 21 na 21 politycznie wybranych członków CGPJ w Hiszpanii (i podobnie w Niemczech) błyszczy jako sprzeczne z głoszoną przez brukselską hierarchię niezależnością sędziów.

 

  1. Powołanie prokuratora dyscyplinarnego

Wreszcie współautorzy opracowania sygnalizują, że Prezydent Rzeczypospolitej i Minister Sprawiedliwości mogą w indywidualnych przypadkach powołać specjalnego Prokuratora Dyscyplinarnego dla postępowań dyscyplinarnych dotyczących sędziów.

Postępowanie dyscyplinarne dotyczące sędziów jest w Hiszpanii uregulowane w wyżej wymienionej ustawie organicznej regulującej kwestie sądownictwa. Zgodnie z jej art. 423 Prokuratura Generalna może również wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec sędziów.

Prokurator Generalny w Hiszpanii jest powoływany przez władzę wykonawczą i zgodnie z art. 2 swojego statutu działa zgodnie z zasadą hierarchicznej zależności, w przeciwieństwie do zasady niezawisłości wszystkich sędziów i sędziów.

Dlatego też po raz kolejny nie ma merytorycznej różnicy między tą cechą sądownictwa a cechą Polski.

 

[1] Niels PETERSEN i Patryk WASILCZYK, Pierwszeństwo prawa unijnego a polskie orzecznictwo konstytucyjne, Bruksela, 2022.

[2] Tamże, s. 13.

[3] Tamże.

[4] Tamże, s. 14.

[5] Wyrok nr 53/1985, z dnia 11 kwietnia.

[6] Wyrok nr 839/1986, z dnia 29 lipca br.

[7] Magdalena BAINCZYK, Wybrane aspekty prawne niezawisłości sędziowskiej w Republice Federalnej Niemiec, Poznań, 2019.

[8] Magdalena BAINCZYK, Niemieckie problemy z praworządnością, Palo Alto, 2021.

[Źródło zdjęcia: Izba Adwokacka w Gdańsku].

The text was translated by an automatic system