W dniach od 28 do 31 maja Kluż-Napoka, miasto w sercu Transylwanii, stało się jednym z głównych ośrodków europejskiej debaty politycznej i gospodarczej, goszcząc Europejskie Dni Świadomości – Europejskie Forum Gospodarcze 2026, wydarzenie zorganizowane przez Partię Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (Partia ECR). Przez cztery dni liderzy polityczni, eurodeputowani, przedsiębiorcy, eksperci ekonomiczni i przedstawiciele społeczności akademickiej z Europy i Stanów Zjednoczonych analizowali i debatowali nad głównymi wyzwaniami stojącymi obecnie przed Starym Kontynentem. Musimy przyznać, że kraje europejskie stoją w obliczu utraty konkurencyjności gospodarczej w stosunku do Chin i Stanów Zjednoczonych, rosnących kosztów energii, suwerenności gospodarczej oraz przyszłości europejskiego przemysłu i stosunków transatlantyckich – kwestii, które powinny znaleźć się w agendzie wszystkich europejskich przywódców. Wydarzenie, które odbyło się w jednym z najważniejszych rumuńskich ośrodków akademickich i gospodarczych, zgromadziło wybitnych polityków z europejskiej rodziny konserwatywnej, w tym przewodniczącego ECR Mateusza Morawieckiego, byłego premiera Polski; wiceprzewodniczącego wykonawczego ECR i lidera AUR George’a Simiona; byłą premier Wielkiej Brytanii Liz Truss; sekretarza generalnego ECR Antonio Giordano; a także parlamentarzystów i przedstawicieli biznesu z kilku krajów europejskich. Dominujące przesłanie spotkania było jasne: Europa przechodzi okres gospodarczego i strategicznego upadku, a jeśli Unia Europejska chce pozostać istotnym graczem w globalnej konkurencji, obecna polityka promowana na poziomie Brukseli musi zostać ponownie przemyślana.
George Simion: „Europa musi ponownie stać się kontynentem, który buduje”
Otwierając debaty w sobotę 30 maja, George Simion wygłosił jedno z najmocniejszych przesłań wydarzenia, krytykując kierunek gospodarczy obrany przez Unię Europejską w ostatnich dziesięcioleciach i ostrzegając przed konsekwencjami, jakie miały one dla gospodarek krajowych. Lider partii AUR i wiceprzewodniczący wykonawczy partii ECR argumentował, że liczne decyzje polityczne przyjęte na szczeblu europejskim przyczyniły się do spadku zdolności przemysłowych państw członkowskich i pojawienia się zewnętrznych zależności, które wpływają na bezpieczeństwo gospodarcze Unii Europejskiej.
„Rumunom i innym narodom w Unii Europejskiej kazano porzucić pewne wartości i nazwano to postępem. Powiedziano nam, że nasz model jest przestarzały, a teraz Europa jest uzależniona od produkcji z Chin, od innych w zakresie obrony i od niestabilnych regionów w zakresie podstawowych zasobów energetycznych” – powiedział George Simion.
Według rumuńskiego lidera konserwatystów, europejski model gospodarczy musi powrócić do stymulowania produkcji, inwestycji i przedsiębiorczości. Jego zdaniem dobrobytu nie można budować wyłącznie poprzez regulacje i mechanizmy biurokratyczne, ale poprzez wspieranie tych, którzy tworzą wartość ekonomiczną.
„Europa musi ponownie stać się kontynentem, który buduje. Musimy inwestować w infrastrukturę, energię, zdolności przemysłowe i innowacje technologiczne. Stanowią one fundament naszej cywilizacji” – stwierdził George Simion.
Wiceprzewodniczący partii ECR ostrzegł, że utrata zdolności produkcyjnych i osłabienie strategicznych sektorów stanowią poważne zagrożenie dla przyszłości kontynentu.
„Kontynent, który nie jest w stanie obronić swoich granic, gospodarki i tożsamości, nie pozostanie globalną potęgą” – podkreślił wiceprzewodniczący ECR.
Jego wystąpienie otworzyło serię debat poświęconych relacjom między Europą a Stanami Zjednoczonymi, suwerenności gospodarczej oraz temu, w jaki sposób państwa europejskie mogą odzyskać utraconą w ostatnich latach przewagę konkurencyjną. Uczestnicy forum dyskutowali również o potrzebie wzmocnienia transatlantyckich stosunków gospodarczych, bezpieczeństwie energetycznym i możliwościach oferowanych przez nowe technologie w coraz bardziej konkurencyjnym kontekście globalnym.
Mateusz Morawiecki: „Europa traci konkurencyjność w niemal wszystkich kluczowych obszarach”
Najważniejszym punktem Europejskich Dni Świadomości – Europejskiego Forum Gospodarczego 2026 było wystąpienie Mateusza Morawieckiego, przewodniczącego partii ECR i byłego premiera Polski, który przedstawił kompleksową analizę sytuacji gospodarczej i geopolitycznej Unii Europejskiej. Przemawiając do wypełnionej po brzegi sali, polski lider konserwatystów przekonywał, że Unia Europejska znajduje się w krytycznym momencie, a przepaść dzieląca ją od największych światowych potęg gospodarczych znacznie się powiększyła.
„Był czas, kiedy Europa była prawie tak silna jak Stany Zjednoczone pod względem zaawansowania technologicznego i potencjału gospodarczego. Ale tak już nie jest” – stwierdził Morawiecki.
Były polski premier wyjaśnił, że stagnacja gospodarcza i niezdolność do wdrożenia reform strukturalnych poważnie wpłynęły na produktywność i innowacyjność kontynentu.
„Europa traci konkurencyjność w niemal wszystkich kluczowych obszarach” – ostrzegł lider partii ECR.
Aby zilustrować ten spadek, Morawiecki podał konkretne przykłady z europejskiego przemysłu stalowego, zauważając, że produkcja stali znacznie spadła w całej Europie w ostatnich dziesięcioleciach, w tym w Rumunii. W swoim przemówieniu przewodniczący ECR użył słynnej metafory z serialu Gra o Tron, aby opisać wyzwania pojawiające się na horyzoncie.
„Prawdopodobnie pamiętasz frazę ’Winter is coming’. Dlaczego mówię o tym tutaj, w Klużu-Napoce? Ponieważ to ostrzeżenie jest nieustannie szeptane do naszych uszu” – stwierdził Mateusz Morawiecki.
Według niego Europa stoi jednocześnie w obliczu presji zewnętrznej i problemów generowanych przez jej własną politykę. Zamiast reagować na te wyzwania za pomocą środków wzmacniających konkurencyjność gospodarczą, instytucje europejskie zbytnio koncentrują się na celach ideologicznych i nadmiernych regulacjach. Jedna z najostrzejszych krytycznych uwag lidera ECR dotyczyła europejskiej polityki klimatycznej i jej wpływu na przemysł.
Mateusz Morawiecki argumentował, że wiele sektorów przemysłowych zostało wypchniętych z Europy, co pośrednio przyczyniło się do wzrostu globalnych konkurentów, zwłaszcza Chin, od których Unia Europejska jest obecnie zależna.
„Przemysł motoryzacyjny, przemysł ciężki, przemysł chemiczny i wiele innych sektorów zostało przeniesionych. Dzięki europejskim pieniądzom i pieniądzom europejskich podatników pomogliśmy zbudować główne gałęzie przemysłu w Chinach niemal od zera. Jeśli to nie jest głupie, to nie wiem, co jest” – powiedział.
Jego zdaniem Europa musi skuteczniej chronić swoje strategiczne sektory i ograniczyć zależności gospodarcze, które podważają jej autonomię.
Energia, bezpieczeństwo i suwerenność gospodarcza – tematy, które zdominowały forum
Podczas debat uczestnicy konsekwentnie poruszali kwestię suwerenności gospodarczej i zdolności Unii Europejskiej do obrony swoich interesów w coraz bardziej złożonym kontekście międzynarodowym. Kilka paneli poświęcono związkom między technologią, przemysłem i konkurencyjnością, a eksperci uczestniczący w debatach wskazywali, że Europa ryzykuje pozostanie w tyle za Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Indiami, jeśli nie podejmie szybkich działań w celu stymulowania inwestycji i ograniczenia biurokracji.
Podczas sesji poświęconych innowacyjnej gospodarce przedstawiciele biznesu i instytucji europejskich dyskutowali o potrzebie inwestycji w badania, technologie i infrastrukturę, a także o wyzwaniach związanych z wysokimi kosztami energii. Mateusz Morawiecki powrócił do tego tematu, stwierdzając, że ceny energii stanowią jedną z największych słabości europejskiej gospodarki. Według niego europejskie firmy znajdują się w niekorzystnej sytuacji w globalnej konkurencji, ponieważ płacą znacznie więcej za energię niż ich rywale w Stanach Zjednoczonych czy Azji.
Przewodniczący ECR skrytykował również wysoki poziom biurokracji w Unii Europejskiej, argumentując, że liczne bariery administracyjne skutecznie funkcjonują jako bariery handlowe, które zmniejszają konkurencyjność jednolitego rynku. Polski lider wezwał również do bardziej elastycznego podejścia na szczeblu europejskim, argumentując, że państwa członkowskie powinny mieć możliwość ustalania własnych priorytetów w obszarach takich jak energia, środowisko czy migracja.
„Polityka „jeden rozmiar dla wszystkich” nie działa. Jesteśmy 27 różnymi krajami o różnych priorytetach” – stwierdził przewodniczący partii ECR.
Temat bezpieczeństwa został również poruszony w kilku wystąpieniach. Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę na wyzwania na wschodniej flance NATO i Unii Europejskiej oraz zauważył, że kraje takie jak Polska i Rumunia bezpośrednio odczuwają presję geopolityczną wywieraną przez Rosję.
„Na wschodniej flance Unii Europejskiej nasi przyjaciele w krajach skandynawskich, a także my w Polsce, Czechach i Rumunii, czujemy na karku gorący oddech Rosji” – oświadczył lider ECR.
Mając „gorący oddech Rosji na karku”, Morawiecki argumentował, że inwestycjom w obronność musi towarzyszyć utrzymanie i rozwój europejskiego przemysłu zdolnego do wspierania wysiłków na rzecz bezpieczeństwa kontynentu.
Forum w Klużu-Napoce zakończyło się ponownymi wezwaniami do odzyskania konkurencyjności gospodarczej, wzmocnienia niezależności energetycznej i obrony suwerenności państw członkowskich. Poza różnicami zdań w europejskim krajobrazie politycznym, wydarzenie podkreśliło wspólną troskę o przyszłość gospodarczą kontynentu i zdolność Unii Europejskiej do radzenia sobie z nowymi realiami geopolitycznymi i gospodarczymi. Dzięki obecności czołowych postaci politycznych z Europy i Stanów Zjednoczonych, Europejskie Forum Gospodarcze 2026 przekształciło Kluż-Napoka w platformę dialogu na temat kierunku, w którym zmierza Europa. Przesłania przekazane przez Mateusza Morawieckiego i George’a Simiona nakreśliły jeden z głównych tematów spotkania: potrzebę Europy, która jest bardziej konkurencyjna, mniej zbiurokratyzowana i lepiej zdolna do obrony swoich interesów gospodarczych i strategicznych w świecie, w którym zmiany mogą nastąpić z dnia na dzień.
Zdjęcie: ECR Party