fbpx

Od F-35 do nowej generacji sił powietrznych: 9 miliardów euro postawionych przez Włochy na GCAP

Handel i Ekonomia - 27 stycznia, 2026

Rzym rozważa przełomową inwestycję w Globalny Program Lotnictwa Bojowego wraz z Wielką Brytanią i Japonią, dążąc do suwerenności technologicznej i systemu bojowego szóstej generacji do 2035 r.

Włochy stoją w obliczu decyzji, która wykracza daleko poza granice rocznej ustawy budżetowej. W nadchodzących tygodniach parlament zostanie poproszony o zatwierdzenie znacznego zaangażowania finansowego w Global Combat Air Programme (GCAP), trójstronną inicjatywę z Wielką Brytanią i Japonią mającą na celu opracowanie systemu walki powietrznej nowej generacji. Dla Rzymu cena jest znaczna – około 9 miliardów euro do 2035 roku – ale taka sama jest stawka strategiczna: dołączenie do niewielkiej grupy krajów zdolnych nie tylko do obsługi, ale także do projektowania i zarządzania zaawansowanymi bojowymi systemami powietrznymi.

Dekret przedłożony przez ministra obrony Guido Crosetto zostanie przeanalizowany przez parlamentarne komisje obrony i budżetu. Formalnie zezwala on na zwiększenie wydatków; politycznie i strategicznie oznacza wybór przyszłej roli Włoch w zakresie zaawansowanych technologii wojskowych. Chodzi o to, czy kraj ten zamierza działać jako pełnoprawny partner z równym dostępem do know-how i większą suwerennością operacyjną, czy też pozostanie przywiązany do modeli współpracy, w których kontrola technologiczna w dużej mierze spoczywa na silniejszych sojusznikach.

GCAP jest kamieniem węgielnym włoskiego średnio- i długoterminowego planowania wojskowego i oznacza potencjalne zerwanie z wcześniejszymi programami, takimi jak Eurofighter i F-35. W tych przypadkach Włochy uczestniczyły w znacznym stopniu, ale często z ograniczonym dostępem do krytycznych technologii i procesu decyzyjnego, szczególnie w programie F-35 prowadzonym przez USA. Natomiast GCAP został wyraźnie zaprojektowany w celu zapewnienia parytetu między partnerami.

Program powstał z połączenia dwóch krajowych projektów: brytyjskiego Tempest i japońskiego FX. Jego celem jest dostarczenie do 2035 r. systemu walki powietrznej szóstej generacji, który ma stopniowo zastępować platformy takie jak Eurofighter Typhoon i japoński Mitsubishi F-2. Co najważniejsze, GCAP nie koncentruje się na jednym samolocie. Przewiduje on zintegrowaną architekturę łączącą myśliwiec stealth z zaawansowanymi zdolnościami penetracyjnymi, „współpracującymi” dronami bez załogi, rozproszonymi i połączonymi w sieć czujnikami, dowodzeniem i kontrolą opartą na sztucznej inteligencji, bezpieczną komunikacją i wojną elektroniczną nowej generacji. Rezultatem jest system zaprojektowany z myślą o złożonych konfliktach o wysokiej intensywności i głębokiej interoperacyjności z siłami sojuszniczymi.

Zgodnie z włoskim dokumentem dotyczącym wieloletniego planowania obronnego, wkład Rzymu w GCAP szacowany jest na około 9 miliardów euro do 2035 roku, obejmując jedynie fazę rozwojową. Nie obejmuje on przyszłych kosztów produkcji lub cyklu życia. W samym 2025 roku finansowanie przekroczyło 600 milionów euro, co czyni GCAP jedną z najdroższych pozycji w portfolio włoskiego lotnictwa wojskowego, obok modernizacji F-35 i Eurofightera. Podobnie jak w przypadku większości dużych programów obronnych, początkowe szacunki kosztów mogą z czasem ewoluować, co przyznało samo Ministerstwo Obrony.

GCAP będzie przez lata współistnieć z istniejącą flotą Włoch. Kraj ten eksploatuje obecnie 118 myśliwców Eurofighter i planuje nabyć 115 samolotów F-35, co daje łącznie ponad 180 samolotów bojowych około 2040 roku. Oczekuje się, że z czasem GCAP zastąpi Eurofightera, uzupełniając jednocześnie F-35. Pomoże on również wypełnić lukę we włoskich systemach lotnictwa bojowego bez załogi poprzez opracowanie zaawansowanych platform pomocniczych połączonych z głównym myśliwcem.

Ze strategicznego punktu widzenia, program odzwierciedla zmieniające się postrzeganie roli włoskich sił zbrojnych. Jak zauważa Alessandro Marrone z Istituto Affari Internazionali (IAI), w wielobiegunowym świecie Włochy prawdopodobnie staną przed misjami bardzo różniącymi się od tradycyjnych operacji pokojowych czy antyterrorystycznych. Dotychczasowe działania bojowe – od wojny w Zatoce Perskiej po Kosowo, Libię, Afganistan i Irak – były w dużej mierze skierowane przeciwko przeciwnikom o ograniczonych możliwościach. Odstraszanie w obliczu dużej potęgi militarnej, takiej jak Rosja, a szerzej potrzeba reagowania na rosnącą asertywność Chin, wymaga znacznie bardziej zaawansowanych zdolności.

W przeciwieństwie do F-35, który wywołał głębokie podziały polityczne we Włoszech, GCAP cieszy się jak dotąd stosunkowo szerokim konsensusem. Jednym z powodów jest model współpracy. Program F-35 był silnie zdominowany przez Stany Zjednoczone, z ograniczonym transferem technologii i obecnością tak zwanych „czarnych skrzynek” – zamkniętych systemów niedostępnych dla krajów partnerskich. GCAP całkowicie wyklucza USA i opiera się na równych 33,3-procentowych udziałach Włoch, Wielkiej Brytanii i Japonii, gwarantując znacznie większe zyski przemysłowe i suwerenność technologiczną.

Włochy uczestniczą w projekcie za pośrednictwem Leonardo, obok brytyjskiego BAE Systems i Japan Aircraft Industrial Enhancement Co. (JAIEC), spółki wspieranej przez Mitsubishi Heavy Industries. Te trzy firmy utworzyły spółkę joint venture z równymi udziałami w celu rozwoju i zarządzania systemem w perspektywie długoterminowej. Leonardo działa jako główny integrator systemów, a Avio Aero i Elettronica Group jako główni integratorzy podsystemów, wspierani przez MBDA Italia i szerszy krajowy łańcuch dostaw w dziedzinie lotnictwa i obrony.

Szanse są znaczne, ale ryzyko również. Złożoność GCAP wymaga stałej koordynacji, bezpiecznego obchodzenia się z informacjami niejawnymi i odpornego łańcucha dostaw. Niedobory umiejętności, ciągłość finansowania i jasne zasady eksportu będą kształtować sukces programu. Dla Włoch GCAP jest zarówno bezprecedensową inwestycją, jak i testem o wysokiej stawce: szansą na zapewnienie prawdziwej autonomii technologicznej lub przypomnieniem, jak trudno jest osiągnąć tę ambicję.

 

Alessandro Fiorentino