W dniu 29 sierpnia 2026 r., za zaledwie trzy miesiące, islandzcy wyborcy zdecydują, czy odnowić wniosek Islandii o członkostwo w UE z 2009 r., odłożony na półkę w 2013 roku. Debata na ten temat przybiera na sile. Obecna minister spraw zagranicznych, Thorgerdur K. Gunnarsdóttir, przewodzi prounijnej centrolewicowej Partii Reform i nie ukrywa swojej strategii: wykorzystać potencjalny rozdźwięk między Stanami Zjednoczonymi a Europą do wznowienia procesu ubiegania się o członkostwo.
Podręcznik Farage’a?
27 maja, w wywiadzie dla The Guardian, Thorgerdur komentuje debatę (w języku islandzkim rzadko używa się nazwisk rodowych; Gunnarsdóttir jest używana tylko po to, by wskazać, że jest córką Gunnara). Mówi, że niektóre (nienazwane) partie polityczne rozpowszechniają dezinformację na temat UE w taki sam sposób, jak robili to zwolennicy Brexitu przed brytyjskim referendum w sprawie członkostwa w 2016 roku. Dodaje, że wydają się korzystać z podręcznika Partii Reform Nigela Farage’a.
Islandia zapłaciłaby dużo
W rzeczywistości to sama Thorgerdur szerzy dezinformację za granicą. Islandczycy, którzy nie chcą odnowić wniosku o członkostwo, pochodzą zarówno z lewicy, jak i prawicy i nie mają żadnych powiązań z Brytyjską Partią Reform. Nie twierdzą oni, że UE jest potworem. Rzeczywiście, niektóre kraje europejskie mogą więcej zyskać niż stracić na członkostwie, zwłaszcza te biedniejsze. Ale Islandia jest bogatym krajem pod względem produktu krajowego brutto (PKB) na mieszkańca. Wpłaciłaby do funduszy UE znacznie więcej, niż by otrzymała.
Zbliżający się kryzys finansowy w UE
Przeciwnicy członkostwa w UE martwią się, że podawane obecnie liczby dotyczące transferów netto do Brukseli, 400-500 euro na Islandczyka, są zbyt niskie. UE stoi w obliczu kryzysu finansowego: wiele państw członkowskich zgromadziło niezrównoważone długi; większość z nich ma znaczne niefinansowane zobowiązania emerytalne; kraje starające się obecnie o przyjęcie są w większości biedne; a kraje europejskie będą musiały wydać znacznie więcej na obronę niż wcześniej. Islandia nie ma żadnego z tych problemów. Jej finanse publiczne są zdrowe; ma najsilniejszy na świecie system emerytalny; a od 1951 r. ma traktat obronny ze Stanami Zjednoczonymi, który gwarantuje jej bezpieczeństwo.
Islandzkie rybołówstwo
Przeciwnicy członkostwa w UE wskazują, że równy dostęp do łowisk dla wszystkich krajów członkowskich jest częścią podstawowych, niepodlegających negocjacjom ram prawnych UE, acquis communautaire. Zasada względnej stabilności lokalnych łowisk nie jest częścią tych ram i może zostać zmieniona w dowolnym momencie większością głosów w Radzie Ministrów (w której mogą uczestniczyć kraje śródlądowe bez łowisk). Irlandzcy rybacy przekonali się o tym w grudniu 2025 r., kiedy ich udział w całkowitym dopuszczalnym połowie na wodach irlandzkich został drastycznie zmniejszony przez UE. Islandia cieszy się jednak rentownym i zrównoważonym rybołówstwem, które stanowi znaczną część jej dobrobytu. Thorgerdur wprowadza opinię publiczną w błąd, sugerując, że można przyznać stałe, a nie tymczasowe wyłączenia z zasady równego dostępu do łowisk, wbrew temu, co stwierdzono w dokumentach UE i przez rzeczników UE.
Islandia ma już dostęp do rynku europejskiego
Jeśli Islandia dołączy do UE, straci nie tylko kontrolę nad swoim rybołówstwem, ale także możliwość zawierania umów o wolnym handlu z innymi krajami. Co więcej, dzięki członkostwu w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG), wraz z Norwegią, Liechtensteinem i, dla większości celów, Szwajcarią, ma już dostęp do wewnętrznego rynku europejskiego. Nie ma zatem pilnej ekonomicznej potrzeby członkostwa. Przeciwnicy członkostwa w UE wskazują również, że UE zmieniła się znacząco od czasu złożenia przez Islandię wniosku o członkostwo w 2009 roku. Zasady przyjmowania nowych krajów stały się bardziej rygorystyczne, a najstarsza demokracja w Europie, Wielka Brytania, opuściła Unię. Dodają, że przedwczesne jest mówienie o rozłamie między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Retoryki nie należy mylić z rzeczywistością.
Wszystkie te rozważania są istotne i nie pochodzą z żadnego podręcznika Brytyjskiej Partii Reform.