fbpx

Ograniczenie migracji w UE budzi obawy przed modelem „ICE-Style”

Eseje - 28 lutego, 2026

88 organizacji pozarządowych ostrzega, że nowe zasady powrotu mogą znormalizować naloty, masowe gromadzenie danych i profilowanie rasowe w całej Europie.

Nowa propozycja Unii Europejskiej dotycząca odsyłania imigrantów wywołuje ostrą krytykę ze strony organizacji praw człowieka, które ostrzegają, że może ona popchnąć Europę w kierunku metod egzekwowania prawa podobnych do tych stosowanych przez amerykańskie władze imigracyjne.

We wspólnym oświadczeniu podpisanym przez 88 organizacji, grupy społeczeństwa obywatelskiego wyraziły obawy, że planowane rozporządzenie w sprawie powrotów migrantów może prowadzić do praktyk przypominających te stosowane przez U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE), amerykańską agencję federalną odpowiedzialną za egzekwowanie przepisów imigracyjnych i wydalanie imigrantów.

Według sygnatariuszy, nowe przepisy wymagałyby od państw członkowskich UE aktywnego „identyfikowania” nieudokumentowanych migrantów, potencjalnie przekształcając codzienne przestrzenie – w tym usługi publiczne, a nawet prywatne domy – w narzędzia kontroli imigracji.

Co zawiera wniosek

Projekt rozporządzenia, przedstawiony przez Komisję Europejską w marcu 2025 r., określa bardziej rygorystyczne procedury powrotu osób, które nie mają prawa do pozostania w UE.

Organizacje praw człowieka twierdzą, że niektóre środki zawarte we wniosku są już stosowane w niektórych państwach członkowskich i mogą stać się bardziej powszechne, jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte w obecnej formie.

Wśród najbardziej kontrowersyjnych elementów jest możliwość nalotów policyjnych w prywatnych domach. Według organizacji pozarządowych, proponowane przepisy mogą pozwolić władzom na wejście do rezydencji w celu sprawdzenia dokumentów, w niektórych przypadkach nawet bez nakazu sądowego.

Przestrzeń publiczna może również stać się obszarem wzmożonej kontroli. Na przykład w Belgii podobno wprowadzono punkty kontroli drogowej na autostradach, a także kontrole na dworcach kolejowych i lotniskach. Krytycy obawiają się, że podobne praktyki mogą rozszerzyć się na całą Unię.

Masowe gromadzenie danych i śledzenie biometryczne

Wspólne oświadczenie, opublikowane przez międzynarodową organizację pozarządową Platform for International Cooperation on Undocumented Migrants (PICUM), podkreśla również obawy dotyczące gromadzenia danych na dużą skalę i wymiany informacji między siłami policyjnymi w całej UE.

Propozycja obejmuje silniejsze wykorzystanie biometrycznych systemów identyfikacji, które mogą śledzić osoby za pomocą odcisków palców, rozpoznawania twarzy lub innych cech fizycznych. Grupy praw człowieka twierdzą, że takie narzędzia, jeśli będą szeroko stosowane, mogą być nieproporcjonalnie ukierunkowane na nieudokumentowanych migrantów, a nawet osoby, które padły ofiarą dyskryminacji rasowej.

Inne środki wspomniane w krytyce obejmują obowiązki sprawozdawcze dla władz publicznych i możliwe praktyki profilowania rasowego. Kontrole oparte na wyglądzie, języku lub postrzeganym pochodzeniu – a nie konkretnym zachowaniu – mogą wzmocnić dyskryminację, która według organizacji pozarządowych jest już szeroko rozpowszechniona w Europie.

Organizacje opisują te wydarzenia jako „realne i bezpośrednie zagrożenia”.

Gorący kontekst polityczny

Migracja pozostaje jedną z najbardziej drażliwych kwestii w polityce europejskiej. W zeszłym tygodniu, podczas sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, posłowie do Parlamentu Europejskiego ostatecznie zatwierdzili pierwszą wspólną listę bezpiecznych krajów pochodzenia UE i zmienili kryteria wyznaczania bezpiecznych krajów trzecich.

Tymczasem proponowane rozporządzenie w sprawie powrotów – które przewiduje również utworzenie kontrowersyjnych „centrów powrotów” poza UE – zostało już zatwierdzone przez rządy krajowe w Radzie Unii Europejskiej, ale nadal jest przedmiotem dyskusji w Parlamencie Europejskim.

Dla organizacji zajmujących się prawami migrantów kierunek jest jasny: surowsze egzekwowanie prawa i szybsze wydalenia.

Wpływ na codzienne życie

Krytycy ostrzegają, że konsekwencje mogą wykraczać daleko poza kontrolę imigracji. Według 88 organizacji pozarządowych, surowsze wymogi dotyczące identyfikacji i raportowania mogą stworzyć atmosferę strachu wśród nieudokumentowanych migrantów, a nawet wśród osób postrzeganych jako migranci.

Argumentują, że osoby mogą unikać podstawowych usług z obawy przed doniesieniem do władz. Może to mieć wpływ na dostęp do opieki zdrowotnej, w tym opieki prenatalnej, leczenia chorób przewlekłych i szczepień. Może to mieć również wpływ na edukację i usługi socjalne, jeśli rodziny będą wahać się przed nawiązaniem kontaktu z instytucjami publicznymi.

Istnieje obawa, że egzekwowanie przepisów imigracyjnych będzie w coraz większym stopniu nakładać się na codzienne życie, osłabiając spójność społeczną i zaufanie w społecznościach.

Problemy międzynarodowe

Obawy dotyczące propozycji nie ograniczają się do grup społeczeństwa obywatelskiego. 26 stycznia szesnastu specjalnych sprawozdawców ONZ, niezależnych ekspertów i grup roboczych wysłało wspólny list do Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej.

W swoim liście ostrzegli, że rozporządzenie może wprowadzić obowiązki sprawozdawcze dla profesjonalistów, takich jak pracownicy służby zdrowia lub dostawcy usług socjalnych, zniechęcając migrantów do szukania niezbędnego wsparcia i potencjalnie podważając ochronę praw podstawowych.

Porównanie „modelu ICE”

Porównanie z ICE stało się głównym tematem debaty. Michele LeVoy, dyrektor PICUM, stwierdziła, że wynikiem nowych przepisów może być „seria nalotów w stylu ICE w domach prywatnych, miejscach publicznych i miejscach pracy”.

Jej przesłanie jest jasne: Europa nie może krytykować praktyk egzekwowania prawa imigracyjnego w Stanach Zjednoczonych, jednocześnie przyjmując podobne podejście u siebie.

Zwolennicy bardziej rygorystycznej polityki argumentują, że skuteczne procedury powrotu są niezbędne do utrzymania wiarygodności unijnego systemu azylowego i migracyjnego. Krytycy odpowiadają, że egzekwowanie prawa nie może odbywać się kosztem praw podstawowych i niedyskryminacji.

Podczas gdy negocjacje w Parlamencie Europejskim są kontynuowane, debata podkreśla szerszą kwestię, przed którą stoi Unia Europejska: jak zrównoważyć kontrolę graniczną i godność ludzką. Ostateczny kształt rozporządzenia określi, czy Europa podąży w kierunku modelu bardziej ukierunkowanego na bezpieczeństwo, czy też znajdzie sposób na połączenie egzekwowania prawa z silniejszymi zabezpieczeniami praw człowieka.

 

Alessandro Fiorentino