fbpx

Paradoks szczepionek: rumuński skandal o wartości 1 miliarda euro i niekończąca się europejska machina zamówień publicznych

Zdrowie - 26 stycznia, 2026

Rumunia walczy z Pfizerem w sprawie sądowej i prowadzi dochodzenie w sprawie własnych polityków za rzekome podpisanie nielegalnych umów na szczepionki. Tymczasem Bruksela nadal podpisuje kontrakty o wartości miliardów euro tymi samymi podejrzanymi drogami, które są przedmiotem dochodzenia. Ironia byłaby zabawna, gdyby nie była tak kosztowna.

Unia Europejska po cichu zawarła kolejny wspólny kontrakt na szczepionki pandemiczne, pomimo tego, że rumuńscy prokuratorzy opracowują sprawy karne przeciwko byłym urzędnikom za zakup 1 miliarda euro „nadwyżek” szczepionek przeciwko COVID-19, a Prokuratura Europejska prowadzi dochodzenie w sprawie przewodniczącej Komisji Ursuli von der Leyen za wysyłanie SMS-ów o transakcjach na szczepionki o wartości 35 miliardów euro. Cykl wątpliwych zakupów trwa nadal, a podatnicy płacą za transakcje, których legalność jest nadal bardzo wątpliwa.

Rumunia znajduje się w bezprecedensowej pandemii prawnej, którą sama wywołała. Od stycznia do maja 2021 r. Krajowa Dyrekcja Antykorupcyjna (DNA) ściga byłego premiera Florina Cîțu oraz byłych ministrów zdrowia Vlada Voiculescu i Ioanę Mihăilă za otrzymanie 52,8 miliona dawek szczepionek więcej niż wymagał tego kraj. Prokuratorzy twierdzą, że ich wpływ na budżet państwa przekroczył już 1 miliard euro. Przeciwko urzędnikom przemawia zwykła matematyka. Rumunia otrzymała 37,6 miliona dawek szczepionek w styczniu 2021 roku. To wystarczy, aby zaszczepić ponad 23 miliony mężczyzn i kobiet. Ale tylko 10,7 miliona osób zostało uznanych za kwalifikujących się do szczepienia. Według prokuratorów te dodatkowe 52,8 miliona dawek nie miało żadnego celu w zakresie zdrowia publicznego i stanowiło poważne nadużycie urzędu.

Jednocześnie Pfizer i BioNTech pozwały Rumunię do sądu w Brukseli za odmowę przyjęcia i zapłaty za około 28 milionów dawek Comirnaty o wartości 550 milionów euro. Pozew został złożony po tym, jak firma farmaceutyczna nie podpisała modyfikacji pierwotnego porozumienia zawartego przez UE. Krajowy minister zdrowia twierdzi, że nie ma podstaw prawnych do nałożenia kary. Tworzy to sytuację rodem z Kafki, w której rumuńscy przywódcy mogą spędzić czas w więzieniu za zakup nadmiernej liczby szczepionek, ale Rumunia może zostać pozwana przez inne podmioty za to, że nie kupiła jeszcze więcej. Rumuńskie dochodzenie jest częścią większego problemu w Europie związanego z ustaleniem, w jaki sposób kupowane są szczepionki.

Skandal „Pfizergate” rozpoczął się na początku 2023 r., kiedy Komisja Europejska odmówiła wysłania The New York Times tych wiadomości tekstowych, twierdząc, że nie ma żadnych istotnych informacji. Do maja 2023 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej udzielił Komisji surowej nagany, stwierdzając, że Komisja nie przedstawiła „wiarygodnych” wyjaśnień dotyczących niewysłania wiadomości i naruszyła zasady przejrzystości. Orzeczenie sądu potwierdziło to, co krytycy uważali od dawna: proces zakupu szczepionek przez UE nie działa zgodnie ze zwykłymi zasadami odpowiedzialności. Jednak pomimo tego nakazu sądowego i trwającego dochodzenia EPPO, system zakupu szczepionek przez Komisję pozostaje w pewnym stopniu taki sam. UE przyspieszyła zakup szczepionek za pośrednictwem wspólnego mechanizmu zamówień, który zawarł wątpliwe umowy na początku 2021 r., zamiast inwestować w naprawę systemu zamówień.

W październiku 2025 r. Komisja ujawniła nową umowę, która umożliwi państwom członkowskim zakup do 4 milionów dawek białkowej szczepionki BIMERVAX przeznaczonej do zwalczania nowych wariantów. Komisarz Hadja Lahbib stwierdziła, że zakup jest konieczny ze względu na „gwałtowny wzrost liczby przypadków COVID-19 tak zwanego wariantu Frankensteina” oraz w celu ochrony wrażliwych grup. W sytuacjach kryzysowych przygotowanie się na sytuacje zagrożenia zdrowia publicznego jest całkowicie właściwe, ale warunki umowy wydają się być zgodne z tymi samymi zasadami, co wcześniej, bez wymogu minimalnego zakupu, dwuletniego okresu obowiązywania i terminów wysyłki szczepionek, które są zgodne z sezonami szczepień. Biorąc pod uwagę obecny stan rynku, decyzja ta jest szczególnie imponująca. Moderna niedawno obniżyła prognozę sprzedaży na 2024 r. aż o 1 mld USD, powołując się na „niską sprzedaż szczepionek COVID do Unii Europejskiej” i przewidując, że ta słabość potrwa do 2026 roku. Firma stwierdziła, że umowa Pfizera z regionem, która obowiązuje do 2026 r., utrudnia zakup produktów gdziekolwiek indziej.

W sytuacjach kryzysowych wydatki stają się formą zarządzania ryzykiem, a otwartość w tej kwestii staje się luksusem, który zagraża zdrowiu publicznemu. W szczytowym okresie pandemii tempo zamówień było szalone. Wspólny system zamówień publicznych UE, który rozpoczął się w czerwcu 2020 r., ułatwił zakup towarów, ale utrudnił proces ich regulacji. Kiedy von der Leyen skontaktowała się z Bourlą, działała w systemie, który przedkładał szybkie załatwianie spraw nad przestrzeganie przepisów. Poziom pieniędzy przyprawiał o zawrót głowy. Rumuński 1 miliard euro, który w przeciwnym razie zostałby wydany na dodatkowe dawki, stanowi zaledwie 2,8% z 35 miliardów euro transakcji UE-Pfizer, które są przedmiotem kontroli. Jeśli dochodzenie EPPO wykaże, że negocjacje von der Leyen były niezgodne z prawem zamówień publicznych, cała umowa o wartości 35 miliardów euro może zostać objęta postępowaniem sądowym, ale płatności są nadal dokonywane.

Agresywny pozew Pfizera przeciwko Rumunii, Polsce i Węgrom wskazuje, że firmy farmaceutyczne wykazały się zdolnością do egzekwowania umów nawet w przypadku zmiany klimatu epidemiologicznego lub pojawienia się nowych dowodów na nadmierne zakupy. Tworzy to jednokierunkową zapadkę finansową: państwa ponoszą ryzyko zbyt wielu zamówień, a firmy nie robią nic poza zarabianiem pieniędzy. Rumuńska sprawa stanowi wskazówkę, jak może się to dalej potoczyć. Jeśli prokuratorzy DNA udowodnią, że Cîțu, Voiculescu i Mihăilă nie mieli dobrego powodu, aby zakupić towary o wartości 1 miliarda euro, cały system zamówień publicznych Unii Europejskiej stanie pod znakiem zapytania. Dochodzenie w sprawie von der Leyen nie przyniosło jednak żadnych postępów, a Komisja nie ucierpiała instytucjonalnie w żaden sposób poza ostrzeżeniem sądu ds. przejrzystości. Rumunia pozywa Pfizera za zakup niewystarczającej ilości szczepionek i ściga swoich przywódców za zakup zbyt wielu. Ponadto UE uważa, że jej przewodniczący również prowadzą tajne negocjacje, podczas gdy oni z kolei podpisują nowe kontrakty. Zarówno dochodzenia, jak i kontrakty, które zostały uznane za nielegalne, muszą być opłacane przez podatników. Ten obiegowy absurd wskazuje na większy problem z zarządzaniem.

Kiedy uprawnienia nadzwyczajne wchodzą w życie, są one wrodzonym impulsem do biurokratycznego samozachowania, które trwa znacznie dłużej niż sytuacje nadzwyczajne, które je wprowadziły. A jeśli wspólny system zamówień publicznych UE nie zostanie zreformowany w znaczący sposób, a jego wyżsi urzędnicy nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, blok może przekształcić wyjątki kryzysowe w skorumpowane normy.