Jedną z książek, które wywarły na mnie największy wpływ w młodości, była powieść Aleksandra Sołżenicyna pt. „ Archipelag Gułag, opublikowana w języku angielskim w latach 1974–1975. W latach 70. często prowadziłem w islandzkich szkołach dyskusje na temat komunizmu ze stalinistami, trockistami i maoistami, którzy ostro krytykowali długotrwały sojusz obronny Islandii ze Stanami Zjednoczonymi i zapewniali nas, że następnym razem, gdy wprowadzony zostanie socjalizm, nie poniesie on porażki. W 2009 roku przetłumaczyłem „Czarną księgę komunizmu” na język islandzki. Książka ta została pierwotnie opublikowana w języku francuskim w 1997 roku, w sześćdziesiątą rocznicę rewolucji bolszewickiej, pod redakcją wybitnego historyka, profesora Stéphane’a Courtois. W 2012 roku uczestniczyłem w moim pierwszym spotkaniu Platformy Pamięci i Sumienia Europy, utworzonej rok wcześniej w następstwie rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie upamiętnienia ofiar europejskiego totalitaryzmu. Z inicjatywy Platformy napisałem w 2017 roku książkę Głosy ofiar: notatki na temat historiografii literatury antykomunistycznej, wydaną przez brukselski think tank New Direction.
Komunizm: odrzucony w większości krajów, przekształcony w niektórych
Wiele krajów Europy Środkowej i Wschodniej odrzuciło komunizm po tym, jak po II wojnie światowej zostały zmuszone do jego przyjęcia, podczas gdy na Białorusi i w Rosji przekształcił się on w skorumpowaną autokrację – na Białorusi rządzoną przez byłego radzieckiego aparatczyka Aleksandra Łukaszenkę, a w Rosji przez byłego agenta KGB Władimira Putina. Pomimo sporadycznych tarć Białoruś stała się w istocie państwem wasalnym Rosji. Łukaszenko trzyma się władzy od 1994 roku, organizując co cztery lata fikcyjne wybory i sporadyczne referenda. Ani Stany Zjednoczone, ani Unia Europejska nie uznają go za prawowitego prezydenta Białorusi. Łukaszenko poważnie ogranicza wolność słowa w swoim kraju i wykorzystuje bezwzględne służby specjalne do nękania swoich przeciwników politycznych i krytyków, więżąc wielu z nich, a innych zmuszając do wygnania. Łukaszenko opiera się szeroko zakrojonym reformom gospodarczym, które umożliwiły znaczny wzrost gospodarczy w innych postkomunistycznych krajach Europy. W rezultacie Białoruś pozostaje krajem dość ubogim.
Poczobut otrzymuje nagrodę „Platform”
Co roku Platforma Pamięci i Sumienia Europy przyznaje nagrodę osobie, która w sposób wyjątkowy przyczynia się do realizacji jej misji. Wśród dotychczasowych laureatów znaleźli się rosyjski historyk Władimir Kara-Murza, skazany na 25 lat więzienia za protest przeciwko inwazji na Ukrainę w 2022 roku, oraz ukraiński dziennikarz Dmytro Chyliuk, porwany w swojej rodzinnej wsi przez rosyjskie siły inwazyjne. Obaj zostali uwolnieni w ramach wymiany więźniów wkrótce po otrzymaniu nagrody. W tym roku nagroda Platformy trafia do polsko-białoruskiego dysydenta Andrzeja Poczobuta. Urodzony w 1973 roku, w 1998 roku ukończył prawo na Uniwersytecie w Grodnie i został dziennikarzem. Po raz pierwszy został aresztowany w 2011 roku za udział w proteście przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim w grudniu 2010 roku. Ponownie aresztowano go w 2011 i 2012 roku, rzekomo za „zniesławienie” Łukaszenki za granicą. W 2021 roku został ponownie aresztowany i skazany za „zagrażanie bezpieczeństwu narodowemu Białorusi” oraz „sianie niezgody”. Jednym z zarzucanych mu przestępstw było uznanie radzieckiej inwazji na Polskę w 1939 r. za akt agresji: w paktcie z 23 sierpnia 1939 r. Stalin i Hitler podzielili między siebie Polskę, przy czym Hitler zaatakował 1 września od zachodu, a Stalin 17 września od wschodu. Kolejnym zarzutem przeciwko niemu było dążenie do uczczenia pamięci bohaterów antytotalitarnych w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu. Poczobut spędził kolejne kilka lat w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, gdzie panowały surowe warunki, co można wywnioskować z dwóch zamieszczonych powyżej zdjęć przedstawiających go przed i po uwięzieniu.
Zwolnienie i powrót na Białoruś
Pod koniec 2025 roku Parlament Europejski przyznał Poczobutowi Nagrodę im. Sacharowa za wolność myśli, którą podzielił z inną więźniarką polityczną, gruzińską dziennikarką Mzią Amaglobeli. W kwietniu 2026 roku Poczobut został zwolniony i przewieziony do Polski w ramach wymiany więźniów z Białorusią, podczas gdy Amaglobeli pozostaje w więzieniu. W przemówieniu wygłoszonym przed Parlamentem Europejskim 17 czerwca 2026 roku Poczobut zaznaczył, że na Białorusi nadal przebywa 854 więźniów politycznych, w tym 21 dziennikarzy. Na początku września na krótko powrócił na Białoruś, ale obiecał, że wróci tam na stałe i będzie kontynuował walkę o wolność. Miejmy nadzieję, że wiosną przyszłego roku odbierze nagrodę Platformy Pamięci i Sumienia Europy jako osoba wolna.