fbpx

UE osiąga porozumienie taryfowe z USA, odblokowując spór w sektorze motoryzacyjnym

Handel i Ekonomia - 31 sierpnia, 2025

Bruksela znosi cła na amerykańskie towary przemysłowe, a europejscy producenci samochodów zyskują ulgę – ale rolnicy ostrzegają przed ryzykiem

Unia Europejska podjęła znaczący krok w kierunku stabilizacji transatlantyckich stosunków handlowych poprzez formalne zniesienie ceł na szereg amerykańskich towarów przemysłowych. Posunięcie to, ogłoszone przez Komisję Europejską w tym tygodniu, stanowi realizację zobowiązań podjętych we wspólnej deklaracji UE-USA podpisanej pod koniec lipca. W zamian Waszyngton zgodził się obniżyć cła na europejskie samochody i komponenty samochodowe z 27,5% do 15%, z mocą wsteczną od 1 sierpnia.

Dla Europy, główne liczby są uderzające: oczekuje się, że obniżenie ceł na same samochody pozwoli zaoszczędzić producentom samochodów w UE ponad 500 milionów euro w ciągu zaledwie jednego miesiąca, zgodnie z szacunkami Komisji. Decyzja zapewnia natychmiastową ulgę dla przemysłu, który pozostaje kluczowy dla gospodarki i bazy zatrudnienia bloku, oferując jednocześnie namacalny znak, że Bruksela i Waszyngton są w stanie współpracować w spornych kwestiach handlowych.

Przełom dla europejskiego sektora motoryzacyjnego

Najbardziej bezpośrednimi beneficjentami są europejscy giganci motoryzacyjni, od niemieckiego Volkswagena, BMW i Mercedes-Benz po włoski Stellantis. Przez lata europejscy producenci samochodów byli celem wysokich amerykańskich ceł importowych, co było powtarzającym się źródłem tarć w handlu transatlantyckim. Ograniczając taryfy celne do 15%, umowa zapewnia oddech branży, która już zmaga się z rosnącymi kosztami, przejściem na pojazdy elektryczne i ostrą globalną konkurencją.

Maroš Šefčovič, komisarz UE ds. handlu, z zadowoleniem przyjął wynik w mediach społecznościowych, nazywając go „krokiem naprzód w kierunku stabilności i podstawą prawdziwej współpracy w zakresie wspólnych wyzwań, takich jak stal”. Opisał on 15% pułap ceł na samochody jako „zarówno ulgę, jak i impuls dla naszego przemysłu”.

Umowa odzwierciedla szersze uznanie, że pomimo nieporozumień, UE i USA muszą chronić swoje partnerstwo handlowe w czasach niepewności geopolitycznej. W sytuacji, gdy Chiny umacniają swoją pozycję w globalnych łańcuchach dostaw, a trwające wojny nadwyrężają gospodarki, obie strony widzą korzyści w zmniejszeniu tarć handlowych.

Dwa kluczowe środki z Brukseli

Aby wdrożyć lipcowe porozumienie, Komisja przedstawiła dwa wnioski legislacyjne. Pierwszy z nich eliminuje cła UE na amerykańskie towary przemysłowe, jednocześnie przyznając preferencyjny dostęp do niektórych amerykańskich produktów z owoców morza i niewrażliwych produktów rolnych. Drugi rozszerza istniejące zwolnienie taryfowe UE dla amerykańskiego homara, obejmując teraz również przetworzone produkty z homara.

Łącznie środki te stanowią ramy prawne niezbędne do uruchomienia wzajemnej redukcji ceł na samochody przez Waszyngton. Działając szybko, Bruksela zapewniła, że amerykańskie cła na europejskie samochody i części spadną z mocą wsteczną od 1 sierpnia, a nie zostaną opóźnione przez przedłużające się spory legislacyjne. Przedstawiciele Komisji podkreślili, że kroki te są częścią szerszych wysiłków mających na celu wynegocjowanie przyszłego porozumienia między UE a USA w sprawie sprawiedliwego i zrównoważonego handlu, potencjalnie obejmującego dodatkowe obniżki ceł w wielu sektorach.

Obawy ze strony europejskiego rolnictwa

Jednak nie wszyscy w Europie świętują. Grupy rolnicze, zwłaszcza we Włoszech, wyraziły zdecydowaną krytykę porozumienia, ostrzegając, że UE mogła poświęcić zbyt wiele swojego sektora rolno-spożywczego, aby zapewnić ustępstwa dla przemysłu motoryzacyjnego.

Cia-Agricoltori Italiani, jedno z wiodących włoskich stowarzyszeń rolników, określiło porozumienie jako „kapitulację”, która grozi osłabieniem kluczowego sektora eksportowego. Wartość włoskiego eksportu rolno-spożywczego do USA wynosi 7,8 mld euro rocznie, z czego znaczną część stanowi wino. Według Cia, produkty te mogą stanąć w obliczu zwiększonej konkurencji ze strony amerykańskiego importu rolnego, który uzyska łatwiejszy dostęp do rynku UE.

„Porozumienie w sprawie 15% ceł coraz bardziej wygląda na poważne poświęcenie produktów rolno-spożywczych” – oświadczyła organizacja. Prezydent Cristiano Fini ostrzegł, że „poza obecnym politycznym zamknięciem w sprawie wina, musimy uważnie monitorować ułatwiony wjazd amerykańskich produktów rolnych bez względu na wzajemność. To jest czerwona linia”. Rolnicy twierdzą, że bez silnych zabezpieczeń napływ amerykańskich towarów może zakłócić konkurencję, zaszkodzić lokalnym łańcuchom dostaw i spowodować utratę miejsc pracy w europejskim sektorze spożywczym.

Równoważenie przemysłu i rolnictwa

Rozbieżne reakcje podkreślają długotrwałe napięcie w polityce handlowej UE: jak zrównoważyć interesy potężnej europejskiej bazy przemysłowej z interesami równie ważnych producentów rolnych. Dla Brukseli sektor motoryzacyjny jest strategicznie kluczowy, reprezentując miliony miejsc pracy, innowacje technologiczne i kluczowy filar eksportu. Jednocześnie rolnictwo jest nie tylko ekonomicznym kołem ratunkowym dla wielu regionów, ale także symbolem dziedzictwa kulturowego i standardów jakości.

Komisja starała się uspokoić krytyków, podkreślając, że umowa koncentruje się na niewrażliwych towarach rolnych i nie podważa unijnych zasad bezpieczeństwa żywności. Mimo to przekonanie, że rolnicy są odsuwani na bok z korzyścią dla gigantów przemysłowych, może podsycać niezadowolenie polityczne, zwłaszcza w krajach takich jak Włochy, Francja i Hiszpania, gdzie rolnictwo pozostaje politycznie wpływowe.

Krok w kierunku stabilności, ale ryzyko przed nami

Na razie Bruksela przedstawia umowę jako zwycięstwo dla europejskiej gospodarki, łagodząc napięcia z Waszyngtonem i zapewniając natychmiastowe oszczędności w sektorze motoryzacyjnym. Krytyka ze strony rolników podkreśla jednak kruchość konsensusu wokół polityki handlowej w UE.

Jeśli umowa będzie stanowić podwaliny pod szerszy, zrównoważony pakt handlowy ze Stanami Zjednoczonymi, może zostać zapamiętana jako punkt zwrotny w umacnianiu sojuszu transatlantyckiego. Jeśli jednak obawy dotyczące rolnictwa pogłębią się i nie zostaną rozwiązane, umowa może wywołać wewnętrzny sprzeciw, który osłabi zaufanie publiczne do negocjacji handlowych UE. Tak czy inaczej, ostatnie kroki odzwierciedlają szerszą prawdę: w burzliwej globalnej gospodarce Europa postrzega współpracę z USA jako niezbędną – ale nie bez kosztów i trudnych wyborów.

 

Alessandro Fiorentino