fbpx

Dwa słonie w sklepie z porcelaną

Handel i Ekonomia - 28 lutego, 2026

W niedawno wydanej antologii, Free Trade in the Twenty-First Century, pod redakcją Maxa Rangeleya i lorda Daniela Hannana, argumenty wspierające wolny handel zostały wyraźnie powtórzone. Książka ta nie jest jednak jedynie powtórzeniem starych prawd. Jej najbardziej przekonujące eseje są autorstwa byłych polityków, w tym dwóch premierów i kilku ministrów handlu, którzy omawiają ograniczenia, jakie widzą w zasadzie wolnego handlu. Te doświadczone osoby wskazują, że od początku 2010 roku świat był świadkiem przerwy, jeśli nie odwrócenia, globalizacji, a także wzrostu polaryzacji, z Rosją Putina i Chinami Xi skutecznie inicjującymi nową zimną wojnę przeciwko Zachodowi. Putin i Xi postrzegają Zachód nie tylko jako słaby, ale także uznają, że jego wolność, dobrobyt i tolerancja zagrażają ich autokracji, a w przypadku Putina – kleptokracji.

Już się nie śmieję

Tylko kilka osób zauważyło, kiedy Putin najechał Gruzję w 2008 roku. Wiele osób zauważyło, kiedy najechał Ukrainę w 2014 roku. Wszyscy zauważyli, kiedy ponownie najechał Ukrainę w 2022 roku. W 2014 r. państwa zachodnie nałożyły sankcje na Rosję, choć były one głównie symboliczne. Rosyjska ropa naftowa i gaz ziemny zostały wyłączone, ponieważ wiele krajów europejskich zależało od tych źródeł energii, w tym Niemcy po lekkomyślnym zamknięciu elektrowni jądrowych. Wszyscy pamiętamy scenę na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ 25 września 2018 r., kiedy niemiecka delegacja śmiała się z ostrzeżenia prezydenta USA Trumpa, że Niemcy mogą stać się zbyt zależne od rosyjskiej energii. Niemcy już się nie śmieją, a Unia Europejska pracuje nad planem uniezależnienia się od rosyjskich źródeł energii.

Handel zakłada zaufanie

Przykład Rosji pokazuje, że wolny handel opiera się na podstawowym porozumieniu między partnerami handlowymi. Oczekuje się, że będą oni przestrzegać, przynajmniej w pewnym stopniu, tych samych zasad. Rosja złamała te zasady, gdy odpowiedziała na rosnące zachodnie sankcje po inwazji na Ukrainę w 2022 r., odcinając dostawy gazu przez Nord Stream 1 i wstrzymując budowę Nord Stream 2. W swoim eseju w książce były premier Australii Tony Abbott podaje inny przykład. Kiedy Australia wezwała do niezależnego dochodzenia w sprawie pochodzenia wirusa Wuhan w 2020 r., Chiny podjęły działania odwetowe, zakazując australijskiego eksportu o wartości około 20 miliardów dolarów z nieudowodnionych powodów. (Ta reakcja sama w sobie podsyca podejrzenia, że wirus wywołujący pandemię w latach 2020-2021 wyciekł z laboratorium, a nie ewoluował naturalnie).

Nierzetelni partnerzy handlowi

W latach 1986-1987 mieszkałem przez pewien czas w Hongkongu. 16 lutego 1987 r. opublikowałem artykuł w azjatyckim Wall Street Journal, w którym wyraziłem nadzieję, że to nie Chiny przejmą Hongkong w 1997 r., ale raczej Hongkong wpłynie na Chiny – że Chiny nauczą się od Hongkongu kreatywności wolnego społeczeństwa. Przez pewien czas wydawało się to możliwe. Jednak pod rządami Xi od 2012 r. Chiny obrały inną drogę. Naruszają prawa własności intelektualnej, zapewniają nielegalne subsydia dla kluczowych towarów, takich jak stal, zastraszają swoich sąsiadów, w tym Indie, zachowują się agresywnie na Morzu Południowochińskim, łamią obietnicę złożoną Hongkongowi w sprawie „jednego kraju, dwóch systemów”, tłumią wewnętrzny sprzeciw i grożą Tajwanowi. Ani Rosja, ani Chiny nie są wiarygodnymi partnerami handlowymi, ponieważ – jak trafnie ujął to Abbott – nigdy tak naprawdę nie wierzyły w konkurencyjne rynki, a jedynie w konkurencyjne kraje. Trudno nie zgodzić się z wnioskiem Abbotta, że Zachód nie może w pełni rozszerzyć zasady wolnego handlu na Rosję i Chiny, dwa słonie w chińskim sklepie. Bezpieczeństwo przebija handel.