The Daily Telegraph opublikował niedawno artykuł o aktach Epsteina, w które zamieszany jest były książę Yorku, obecnie Andrew Mountbatten-Windsor, i mój kraj, Islandia. W lutym 2010 r. sekretarz księcia napisał do brytyjskiego urzędnika: „Książę Yorku spotkał się z premierem Islandii w Davos i bardzo chciałby otrzymać aktualną notatkę na temat najnowszego stanowiska Wielkiej Brytanii i Islandii w sprawie depozytów i systemu depozytów”. Tydzień później sekretarz otrzymała niezbędne informacje. Przekazała je księciu, który następnie podzielił się nimi z przyjacielem, Jonathanem Rowlandem, którego rodzina kupiła pozostałą część jednego z islandzkich banków, które upadły podczas kryzysu finansowego w latach 2007-2009 w lipcu 2009 roku. W rzeczywistości książę pomylił biura swoich kontaktów. Spotkał się nie z premierem Islandii, ale z jej prezydentem, Olafurem Ragnarem Grimssonem. Z artykułu Telegraph nie wynika jasno, dlaczego ta wymiana e-maili znalazła się w aktach Epsteina, nie ma też notatki aktualizacyjnej urzędnika. Byłoby jednak interesujące zobaczyć tę notatkę, ponieważ dotyczyła ona historii, o której napisałem raport w 2018 r. dla islandzkiego Skarbu Państwa.
Brak utraconych depozytów
Dziennikarze The Telegraph komentują: „W tym czasie Wielka Brytania i Islandia były zaangażowane w spór dyplomatyczny dotyczący brytyjskich depozytów utraconych podczas kryzysu bankowego w 2008 roku”. Dalej piszą: „Kiedy system bankowy załamał się, rząd Islandii uniemożliwił zagranicznym deponentom wypłatę pieniędzy, aby chronić gospodarkę kraju. Wielu z deponentów, którzy stracili dostęp, było Brytyjczykami”. Nie jest to do końca zgodne z prawdą. Żadne brytyjskie depozyty nie zostały utracone w wyniku upadku islandzkiego banku w 2008 roku. W Wielkiej Brytanii islandzkie banki działały na dwa sposoby: niektóre jako spółki zależne (niezależne brytyjskie firmy należące do islandzkich banków), a inne jako oddziały swoich banków macierzystych w Islandii. Spółki zależne, jako banki brytyjskie, były chronione przez brytyjski system ubezpieczeń deponentów. Dotyczyło to banku, którego część zakupiła rodzina Rowland, Kaupthing Singer & Friedlander, KSF. Deponenci byli w pełni objęci ubezpieczeniem w Wielkiej Brytanii. Spór między Wielką Brytanią a Islandią dotyczył depozytów w brytyjskim oddziale Landsbanki, islandzkiej spółki, która była objęta islandzkim systemem ubezpieczeń deponentów, a nie brytyjskim. Podczas upadku, rząd brytyjski wypłacił depozyty, a następnie zażądał od rządu islandzkiego gwarancji wypłat, zamiast czekać na sprzedaż majątku banku.
Książę i Brytyjczycy pomylili trzy kwestie
Spór ten był jednak nieistotny dla KSF, brytyjskiego banku. Po tym, jak część KSF została sprzedana rodzinie Rowland, zmieniono jego nazwę na Banque Havilland. Władze brytyjskie podejrzewały nieuczciwą grę islandzkich banków działających w Wielkiej Brytanii, Landsbanki i KSF, ale po wielu dokładnych dochodzeniach i nalotach policyjnych nie znalazły żadnych dowodów. Islandzkie banki z pewnością nie były bez winy, ale nie były winne prania brudnych pieniędzy, jak Danske Bank (uratowany dzięki umowom swapu dolarowego między Systemem Rezerwy Federalnej USA a duńskim bankiem centralnym), ani manipulowania stopami międzybankowymi (Libor), jak Royal Bank of Scotland, RBS (uratowany przez brytyjski rząd). Wydaje się jednak, że książę Yorku, podobnie jak wielu jego rodaków, pomylił trzy odrębne kwestie: jak poradzić sobie z roszczeniami deponentów brytyjskiego oddziału Landsbanki (sprzedać aktywa i zapłacić deponentom); jak poradzić sobie z roszczeniami deponentów brytyjskiego banku KSF (zapłacić deponentom za pośrednictwem brytyjskiego systemu gwarantowania depozytów i sprzedać aktywa); oraz czy islandzkie banki były winne jakichkolwiek działań przestępczych (poza manipulowaniem cenami akcji, co zrobiły prawie wszystkie banki podczas kryzysu finansowego). Wreszcie, należy zauważyć, że brytyjskie banki należące do islandzkich banków, KSF Kaupthing i Heritable Bank Landsbanki, okazały się wypłacalne po restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji, w przeciwieństwie na przykład do RBS. Dlatego interesujące byłoby przeczytanie notatki przygotowanej przez brytyjskiego urzędnika dla księcia Yorku.